fot. PAP/Andrzej Grygiel

Andrzej Duda i Mike Pence złożyli wieńce przed Ścianą Straceń

Prezydent Andrzej Duda i wiceprezydent Mike Pence złożyli wieńce przed Ścianą Straceń w byłym niemieckim obozie Auschwitz I.

Przywódcy wraz z małżonkami oddali hołd wszystkim ofiarom. Andrzej Duda i Mike Pence zwiedzili też część ekspozycji w Muzeum Auschwitz. Weszli do bloku IV, w którym ukazane są m.in. przyczyny osadzenia w obozie więźniów różnych narodowości – Polaków, Żydów, Romów, czy jeńców sowieckich, a także deportacje oraz masowa zagłada Żydów. Goście zeszli też do celi męczeńskiej śmierci polskiego więźnia Auschwitz, franciszkanina św. Maksymiliana Kolego.

Ważne, by z wizyt polityków w byłym niemieckim obozie popłynął mocny przekaz o odpowiedzialności nazistowskich Niemiec – powiedział politolog Grzegorz Piątkowski.

Ostatnio w Auschwitz był prezydent Komorowski w 2015 r. Wtedy natomiast nie stało się nic przełomowego. Teraz prezydent Duda ma szansę pokazać, że obozy były niemieckie i każdy mówiący przeciwnie – osoby oskarżające Polskę o jakieś konotacje – są po prostu w gigantycznym błędzie. Widzimy jednak, że dziennikarze zachodni bardzo często używają sformułowania „polskie obozy”, czy jak teraz „polskie nazistowskie obozy”. Trzeba z tym walczyć. Trzeba pokazać – we współpracy z Izraelem – że odpowiedzialność za wojnę i te morderstwa ponoszą tylko i wyłącznie Niemcy i Sowieci – wskazał Grzegorz Piątkowski.

Pierwszą egzekucję przed Ścianą Straceń Niemcy przeprowadzili 11 listopada 1941 r. Rozstrzelali wówczas 76 więźniów, niemal wyłącznie Polaków. Egzekucje w tym miejscu przeprowadzali do końca 1943 r. Zastrzelili wiele tysięcy osób, wśród których były też kobiety, a nawet dzieci.

RIRM

drukuj