fot. flickr.com

PO nie sprzyja kredytobiorcom tylko bankom

Platforma Obywatelska zapowiada możliwość przewalutowania hipotecznych kredytów walutowych na złotówki. Propozycja zakłada, że wartość kredytu do spłaty w walucie można będzie przeliczyć po kursie z dnia sporządzenia umowy restrukturyzacyjnej.

Przewalutowanie byłoby możliwe do 2020 r. Program miałby objąć osoby posiadające mieszkania nie większe niż 75 m kw. i domy do 100 m kw. Warunkiem jest, by mieszkania było użytkowane na własne potrzeby. Te ograniczenia nie dotyczą osób z trójką dzieci lub więcej.

Koszty dla banków mają wynieść od 9 do 9,5 mld zł

Poseł Henryk Kowalczyk z sejmowej Komisji Finansów Publicznych mówi, że te pierwsze zapowiedzi propozycji świadczą o tym, że PO wychodzi naprzeciw problemom banków z trudnymi kredytami.

– Jeśli się stawia bariery ograniczające dostęp do tych rozwiązań, m.in. bariery polegające na wielkości mieszkania i wielkości domu. Kto buduje dom o powierzchni 100 m kw. Komu chcemy pomóc? Kolejne kryterium jest dla tych, których zabezpieczenie zostało przekroczone o 120 proc. Bardzo wyraźnie widać, że jest to propozycja dla banków w momencie, kiedy bank nie jest w stanie odzyskać swoich pieniędzy od kredytobiorcy, bo zabezpieczenie jest daleko wyższe. Nie ma problemu i troski o tych kredytobiorców, którzy spłacili już może cały dom czy cały kredyt, ale w tym momencie mają jeszcze do spłacenia kolejne 100 proc. – zwrócił uwagę Henryk Kowalczyk.

Poseł przypomniał, że Prawo i Sprawiedliwość swoją propozycję dotyczącą frankowiczów przedstawiło już w lipcu 2011 r. Zabezpieczała ona kredytobiorców przed wahaniem kursu złotówki w stosunku do franka. Kolejny projekt PiS przedstawił w styczniu 2015 r. po tym, jak rząd szwajcarski uwolnił kurs franka. Wówczas propozycja zakładała możliwość przewalutowania kredytów po wysokości z ostatniego dnia sztywnego kursu.

RIRM

drukuj