fot. PAP

PO liczy na punkt zwrotny

Donald Tusk i jego współpracownicy liczyli na punkt zwrotny ale tak się nie stanie – powiedział Marcin Palade, politolog.

Przypomnijmy w sobotę  w Warszawie odbyła się konwencja PO, podczas której premier Donald Tusk przekonywał, że Platforma ma potencjał i plan, by pchnąć Polskę na wyższy poziom. Zastrzegł, że cywilizacyjny skok, związany ze środkami z UE, „teraz musi dotyczyć ludzi”.

Marcin Palade w PPW na antenie TV Trwam podkreślił jednak, że sobotnie wystąpienie wbrew oczekiwaniom chociażby działaczy partii nie będzie dla PO punktem zwrotnym.

– Premier Tusk i jego najbliżsi współpracownicy, liderzy Platformy, mieli nadzieję na punkt zwrotny po wyraźnie słabszych miesiącach dla partii. Teraz chcą odbudować pozycję poprzez rekonstrukcję, przykrycie w dużej mierze informacji o przetargach ustawianych na miliardy. Tak się z całą pewnością nie stanie. Moim zdaniem to, co może w tej chwili zrobić Platforma, to nie tyle odbudować swoją pozycję w stosunku do PiS – u, ale co najwyżej zatrzymać trend spadkowy. Ale wcześniej czy później te problemy – które w tej chwili są nierozwiązywalne w obrębie koalicji, przede wszystkim przez Platformę Obywatelską – wrócą na wiosnę i będzie to widoczne w sondażach – powiedział założyciel Ośrodka Badań Wyborczych (OBW).

Donald Tusk wezwał też działaczy PO do zachowania czystych intencji funkcjonowania w polityce. Jeśli ktoś uważa, że może być nieuczciwy i nie spotka go za to kara, jest w błędzie” – oświadczył premier.

– Nie dziwię się, że premier wypowiedział te słowa, on musiał to powiedzieć w świetle doniesień szczególnie z ostatnich dni, czy tygodni, kiedy mamy do czynienia z największą aferą korupcyjną, przy której słynne 17,5 miliona dolarów to zupełnie nic. Stąd ta deklaracja premiera o tym, że wszystko, co było do tej pory, musi zdecydowanie ulec zmianie i teraz już będziemy mieli do czynienia z czystością, klarownością w działaniach funkcjonariuszy Platformy. Nie wydaje mi się, żeby to zadziałało przekonywująco na dużą część społeczeństwa, co także odnajduje swoje potwierdzenie w notowaniach zarówno Premiera, jak i Rządu oraz poszczególnych ministrów – przyznał Marcin Palade.

RIRM 

drukuj