fot. PAP/EPA

Marsz w Kijowie dla integracji z UE

100 tys. Ludzi przeszło ulicami Kijowa w marszu poparcia dla integracji europejskiej Ukrainy. Akcję zwołała opozycja w odpowiedzi na ogłoszone przez władze przerwanie przygotowań do podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE. 

Marsz wyruszył spod pomnika wieszcza narodowego Tarasa Szewczenki. Ludzie nieśli niebiesko-żółte flagi narodowe, flagi unijne i transparenty z hasłami nawołującymi do zbliżenia z UE. Manifestanci skandowali: „Precz z bandą!”, „Ukraina to Europa!”, „Chcemy do UE, a nie do Unii Celnej!”. Gdy uczestnicy demonstracji przechodzili obok pomnika Włodzimierza Lenina, tłum zaatakował stojący tam namiot agitacyjny Komunistycznej Partii Ukrainy.

Konstrukcję rozerwano na kawałki, jednak obecne na miejscu oddziały specjalne milicji Berkut nie interweniowały. Funkcjonariusze w kaskach i kamizelkach kuloodpornych szczelnie otaczali monument Lenina. Ze sceny przemawiali politycy opozycji. Niektórzy ludzie trzymali portrety znajdującej się w więzieniu byłej premier Julii Tymoszenko. To właśnie z powodu Tymoszenko – jak ocenia wielu komentatorów – ekipa prezydenta Wiktora Janukowycza zdecydowała się nie podpisywać umowy stowarzyszeniowej z UE, która stanowczo domagała się uwolnienia byłej premier.

 Kolejne przepychanki wybuchły przed siedzibą ukraińskiego rządu. Milicja użyła gazu łzawiącego. Rząd Ukrainy wstrzymał proces przygotowań do podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską w ubiegły czwartek. Porozumienie miało być zawarte na szczycie Partnerstwa Wschodniego, który zbierze się 28listopada w Wilnie. Władze w Kijowie wyjaśniły, że Ukraina zdecydowała się na taki krok, by uporać się z pogorszeniem relacji handlowych z Rosją oraz dlatego, że UE nie zaproponowała stronie ukraińskiej zadośćuczynienia za wynikające z tego tytułu straty. 

 

TV Trwam News

drukuj