fot. twitter.com

Paweł Adamowicz sprawił PO wyborczy kłopot przed wyborami samorządowymi

Jarosław Wałęsa lub Agnieszka Pomaska to prawdopodobni kandydaci Platformy Obywatelskiej na prezydenta Gdańska. Obecny włodarz tego miasta Paweł Adamowicz pomimo apeli polityków PO i Lecha Wałęsy nie zamierza rezygnować z kandydowania. 

Największa partię opozycyjną w wyborach samorządowych będzie wspierał były prezydent Lech Wałęsa. Szyki PO pokrzyżował obecny prezydent tego miasta Paweł Adamowicz swoją deklaracją o ponownym ubieganiu się o urząd prezydenta Gdańska. O wycofanie z tej decyzji apelował Lech Wałęsa.

– Dwie kadencje i do domu – mówił były prezydent na wspólnej konferencji prasowej z Grzegorzem Schetyną, przewodniczącym Platformy Obywatelskiej, który twierdził, że nie był zaskoczony decyzją Adamowicza.

– W niedziele miałem urodziny, nie spodziewałem się szczególnego prezentu, ale pewne sygnały otrzymywałem, także nie byłem szczególnie zaskoczony – wskazywał Grzegorz Schetyna.

Decyzja Pawła Adamowicza to dla PO raczek kłopot niż prezent – podkreślał politolog Jacek Sokołowski.

– Nie jest to korzystane dla Platformy Obywatelskiej, która jak sądzę liczyła, że Adamowicz zrezygnuje z ubiegania się o kolejną kadencję. W oczywisty sposób PO ma teraz problem, czy poprzeć kandydata, który jest w dużej mierze skompromitowany, mimo że wciąż jest w Gdańsku dość popularny, czy próbować promować własnego kandydata – akcentował politolog.

PO chce wystawić w Gdańsku poseł Agnieszkę Pomadkę lub eurodeputowanego Jarosława Wałęsę. Nowoczesna posłankę Ewę Lieder. Prawo i Sprawiedliwość jeszcze nie podjęło jeszcze decyzji.

TV Trwam News/RIRM

drukuj