fot. sxc.hu

Oświatowa „Solidarność” dołączy do protestu ZNP

Najprawdopodobniej oświatowa „Solidarność” dołączy do manifestacji zapowiedzianej przez Związek Nauczycielstwa Polskiego na 14 października przed kancelarią premier Ewy Kopacz.

Związek Nauczycielstwa Polskiego od 1 września jest w sporze z rządem. Zarówno ZNP jak i oświatowa „Solidarność” domagają się poprawy warunków pracy i płacy nauczycieli m.in. poprzez zwiększenie nakładów na edukację.

Manifestacja będzie wyrazem dezaprobaty dla braku dialogu ze Związkiem oraz sprzeciwu wobec braku racjonalnej polityki edukacyjnej realizowanej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Związkowcy zwracają uwagę na to, że od wielu lat wydatki na oświatę spadają w relacji do PKB; w tym roku udział ten wynosi 2,52 proc.

Przypominają, że rok 2015 jest trzecim z rzędu, w którym nauczyciele nie dostaną podwyżek. Związkowcy sprzeciwiają się także likwidacji szkół i przedszkoli.

Na radzie krajowej sekcji oświaty podejmiemy stosowne decyzje w sprawie manifestacji – zapowiedział Ryszard Proksa, szef oświatowej „Solidarności”.

– Prawdopodobnie uda nam się wspólnie zrobić manifestację. Taką propozycję złożę na pewno. Przede wszystkim postulat powtarzany od lat – zwiększenie nakładów na oświatę, w ogóle na edukację, zwiększenie poziomu płacy w oświacie (ten postulat jest podnoszony od 2005 roku). Dlaczego ta koalicja z roku na rok zmniejsza nakłady na edukację? Doszliśmy do poziomu 2.52 proc. Jesteśmy z roku na rok coraz biedniejsi i okradani, a społeczeństwu tłumaczy się, że nauczyciele źle pracują. Mamy bardzo dużo postulatów, jeśli chodzi o jakość i niektóre rozporządzenia i przepisy – powiedział Ryszard Proksa.

Według związków minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska unika odpowiedzi na pytanie, jak w budżecie na 2016 r. znaleźć środki, by zwiększyć nakłady na edukację. Takiego wzrostu oczekują samorządy, nauczyciele i inni pracownicy oświaty.

RIRM

drukuj