fot. flickr

Obrońcy życia zwrócili się do TK ws. tzw. aborcji eugenicznej

Obrońcy życia wzywają Trybunał Konstytucyjny do zajęcia się sprawą tzw. aborcji eugenicznej. Wniosek w tej sprawie czeka na rozpatrzenie już od ponad roku.

To niedopuszczalne, żeby tak podstawowe sprawy jak ochrona życia nienarodzonych była spychana na dalszy plan. Milczenie TK jest w praktyce cichą zgodą na taki stan rzeczy, w którym zbrodnie aborterów są legalne, a oni sami bezkarni – czytamy w treści petycji Fundacji Życie i Rodzina.

– Przywołujemy też to porównanie aborcji eugenicznej z praktykami nazistowskimi i pytamy, jakim prawem takie zjawisko w majestacie prawa odbywa się dzisiaj w wolnej Polsce? – mówiła Kaja Godek z Fundacji Życie i Rodzina.

Tymczasem, jak powiedział z końcem listopada poseł PiS Bartłomiej Wróblewski, projekt orzeczenia gotowy jest co najmniej od wakacji, dlatego tym bardziej niezrozumiała jest zwłoka TK w tej sprawie.

– To, że projekt orzeczenia jest gotowy czy w znacznym stopniu gotowy, od wielu miesięcy wiemy. Takie sygnały płynęły też z Trybunału Konstytucyjnego. Prezes Julia Przyłębska mówiła, że sprawa będzie rozpatrzona w ciągu miesięcy rok temu, więc to wszystko powoduje, że to rozgoryczenie czy te pytania są coraz częstsze, coraz bardziej natarczywe – mówił w listopadzie poseł Bartłomiej Wróblewski.

Dalsza zwłoka przede wszystkim oznacza śmierć dzieci poczętych każdego dnia.

– TK przez ponad rok nie wydaje orzeczenia. To jest niszczenie powagi i autorytetu Trybunału. I to jest najlepszy dowód na to, że na Trybunał wywierane są zakulisowe naciski, aby tą sprawą się nie zajmował – stwierdziła Kaja Godek, pełnomocnik inicjatywy „Zatrzymaj aborcję”.

Także posłowie PiS na temat zwiększenia prawnej ochrony ludzkiego życia do wyborów mają w ogóle się nie wypowiadać w mediach. Poruszanie tego tematu przed wyborami nie służyłoby obozowi rządzącemu – powiedział na antenie RMF FM wicepremier Jarosław Gowin, który również wziął udział w wyjazdowym spotkaniu PiS w Jachrance.

– Niezależnie od kwestii etycznych[…], od strony politycznej nie mam wątpliwości, że ostatni rok kadencji to nie jest okres na rozstrzyganie tak fundamentalnych spraw jak zakaz aborcji – powiedział Jarosław Gowin.

Posłowe mają również nie naciskać na TK w tej sprawie. Karą za niesubordynację ma być nieoficjalnie brak miejsca na liście. To jest łamanie sumień dyscypliną partyjną – akcentował red. Sebastian Karczewski z „Naszego Dziennika”.

– To jest to, że mamy dyscyplinę partyjną, dyscyplinę medialną, dyscyplinę sejmową, a nie mamy prawdy. To jest jedna rzecz, a druga, to wydaje mi się, że obecna partia rządząca ma z tym problem. (…) Wiadomo, że liczą się głosy wyborców, a jest to temat drażliwy – mówił Sebastian Karczewski.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że PiS do końca kadencji tak jak nie chce uchwalić ustawy zwiększającej ochronę ludzkiego życia, tak chce za to przegłosować ustawę chroniącą zwierzęta. Prace nad projektem „Zatrzymaj aborcję” są celowo przedłużane – oceniła Kaja Godek.

– Gdyby nie to, że posłowie na wiosnę odrzucali wniosek o zajęcie się projektem, dzisiaj rzeczywiście moglibyśmy brać za dobrą monetę te deklaracje, że nie robi się takich rzeczy przed wyborami. W sytuacji kiedy posłowie celowo przedłużali prace nad ustawą, to ubolewanie, że dzisiaj jest za późno, jest po prostu oszukiwaniem wyborców – wskazała Kaja Godek.

Co w takim razie można jeszcze zrobić? Podpisać petycję do prezes Trybunału Konstytucyjnego o rozpatrzenie wniosku dotyczącego niekonstytucyjności przepisów o tzw. aborcji eugenicznej. Petycja dostępna jest na stronie fundacji Życie i Rodzina, a także w „Naszym Dzienniku”.

TV Trwam News/RIRM

drukuj