fot. flickr.com

Obchody zakończenia II wojny światowej bez Hollande’a i Merkel

Na obchodach zakończenia II wojny światowej w Gdańsku, które organizuje kancelaria Bronisława Komorowskiego, zabraknie m.in. francuskiego prezydenta Francois Hollande’a i kanclerz Niemiec Angeli Merkel.

W uroczystościach wezmą udział głowy państw – Litwy, Rumunii, Ukrainy, Cypru, Chorwacji i Bułgarii. Niemcy będzie reprezentował były prezydent Horst Koehler, a Francję minister obrony.

Europoseł Ryszard Legutko podkreśla, że Polska straciła jakiś czas temu inicjatywę w organizacji obchodów upadku komunizmu czy II wojny światowej.

Prym wiedzie tu Rosja, która chce, aby postrzegali ją jako ofiarę II wojny i oswobodziciela, a nie jako współsprawcę – zwraca uwagę polityk.

– Na tą prezydencką imprezę trzeba patrzeć raczej jako na element kampanii wyborczej, ponieważ wokół będzie dużo szumu, dużo będzie o tym w mediach. Natomiast ośrodki medialne, które są służalcze wobec partii rządzącej, nie wspomną o tym, że za tą całą bogatą oprawą pojawia się smutna rzeczywistość – że to nie my jesteśmy centralnymi aktorami w obchodach. To jest przykład na to, że zostaliśmy zmarginalizowani – zauważył europoseł Ryszard Legutko.

Uroczystości z udziałem głów państw poprzedzi dwudniowa Międzynarodowa Konferencja Historyków, która rozpocznie się  jutro w Europejskim Centrum Solidarności. W czwartek, późnym wieczorem, po zakończeniu dyskusji, uczestnicy spotkania wezmą udział w uroczystościach na Westerplatte.

RIRM

drukuj