fot. flickr.com

Mołdawia nie wpuściła na swe terytorium ekipy rosyjskiej tv Zwiezda

Korespondent rosyjskiej tv Zwiezda Aleksiej Gołowko i towarzysząca mu grupa zdjęciowa nie zostali wpuszczeni w czwartek na teren Mołdawii. Zatrzymano ich na lotnisku w Kiszyniowie podczas kontroli paszportowej, gdy okazało się, że jadą do Naddniestrza.

Od lat 90. Rosja wspiera zbuntowane Naddniestrze, pozostające poza kontrolą władz w Kiszyniowie. W roku 1990 licząca 550 tys. mieszkańców Republika Naddniestrzańska proklamowała niepodległość, której nie uznało żadne państwo.

Dziś mieliśmy przylecieć do Mołdawii, by prosto z Kiszyniowa pojechać samochodem do Tyraspolu (stolica samozwańczej republiki naddniestrzańskiej); mieliśmy kręcić duży reportaż o sytuacji gospodarczej Republiki Naddniestrza, która, jak wiadomo, nie jest uznawana, o tym, jak jest zablokowana od czasu wojny na Ukrainie. Lecz do Tyraspola nie dojechaliśmy – powiedział Gołowko przez telefon. Jego wypowiedź cytuje agencja TASS.

Gołowko dodał, że niewpuszczenie jego ekipy do Mołdawii władze w Kiszyniowie objaśniły brakiem dokumentów potwierdzających cel wizyty.

Rosyjski kanał telewizyjny Zwiezda jest kontrolowany przez rosyjski resort obrony.

Po podpisaniu w czerwcu r. 2014 przez Mołdawię umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską Rosja wprowadziła embargo na mołdawskie wina, owoce i warzywa. Jednak embargo nie dotyczy części przedsiębiorstw z Naddniestrza i Gagauzji – regionu zamieszkanego przez grupę etniczną pochodzenia tureckiego.

Władze w Kiszyniowie obawiają się, że Rosja, popierając tendencje separatystyczne w obydwu regionach, będzie dążyć do oderwania od Mołdawii zarówno Naddniestrza, jak i Gagauzji.

PAP/RIRM

drukuj