Red. Płużański: przejazd „Nocnych Wilków” to prowokacja

Przejazd „Nocnych Wilków” to prowokacja; nie należy ich wpuszczać – ocenia redaktor Tadeusz Płużański w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja. Członkowie organizacji pod koniec kwietnia chcą przejechać trasę Moskwa-Berlin, by uczcić 70. rocznicę zakończenia II wojny światowej.

Jak podaje „Gazeta Wyborcza” – motocykliści chcą odwiedzić ponadto Muzeum Auschwitz i przypomnieć rolę Armii Czerwonej w wyzwalaniu nazistowskiego obozu. Ma to być odpowiedź na słowa szefa polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Grzegorza Schetyny, który oświadczył, że to żołnierze Ukraińscy otworzyli bramy obozu.

Tadeusz Płużański zwraca uwagę, że rajd „Nocnych Wilków” nie jest prywatną wycieczką. Są wydelegowani przez Putina – podkreśla dziennikarz.

– Trzeba podkreślić, że to jest oficjalna delegacja, wydelegowana przez Putina, przez ministerstwo obrony i ministerstwo kultury Rosji, która ma na drodze przejazdu czcić koniec „Wielkiej Wojny Ojczyźnianej”, „wyzwolenie” szeregu terytoriów, w tym Polski, z rąk niemieckich. Trzeba powiedzieć jasno – to jest po prostu prowokacja, przede wszystkim z tego powodu, że – jak wiadomo – Polskę ogarnęła Ciemna Noc Stalinowska – to nie było żadne wyzwolenie. Grupa „Nocne Wilki” po prostu fałszuje i przekłamuje historię – komentuje Tadeusz Płużański.

„Nocne wilki” to nacjonalistyczny klub motocyklowy, który jest zaprzyjaźniony z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Grupa poparła m.in. aneksję Krymu przez Rosję.

Premier Ewa Kopacz pytana dziś, czy władze zablokują przejazd grupy przez polskie terytorium, powiedziała, że „ostatnią decyzję w tej sprawie podejmie celnik”. Zaznaczyła też, że zapowiedź rajdu przez Polskę traktuję, jako szczególną prowokację. „Nocne Wilki” ruszą z Rosji 25 kwietnia. Polską granicę mają przekroczyć 2 dni później.

RIRM

drukuj