PAP/Marcin Bielecki

Min. J. Brudziński: W PE potrzeba ludzi, którzy bez kompleksów będą zabiegać o interesy Polski

W europarlamencie potrzeba ludzi, którzy bez najmniejszych kompleksów będą potrafili dumnie, odpowiedzialnie i z godnością zabiegać o interesy Polski – powiedział w środę lider listy PiS w okręgu 13 i szef MSWiA Joachim Brudziński.

Unia Europejska musi stosować te same reguły wobec wszystkich państw – mówił Brudziński podczas środowego spotkania z mieszkańcami Goleniowa (woj. zachodniopomorskie). Jest on liderem listy Prawa i Sprawiedliwości w okręgu zachodniopomorsko-lubuskim.

„W europarlamencie potrzeba ludzi, którzy bez najmniejszych kompleksów, bez takiego poczucia niższości względem europosłów, urzędników brukselskich, Komisji Europejskiej będą potrafili dumnie, odpowiedzialnie i z godnością zabiegać o interesy Polski” – mówił szef MSWiA. Dlatego – jak wyjaśniał – PiS zdecydowało, aby w „trudnym dla prawicy” okręgu na liście znaleźli się politycy, którzy dotychczas pełnili funkcje w rządzie, a także parlamentarzyści. Chodzi o to, aby – tłumaczył Brudziński – głosujący mogli wybrać tych, którzy „będą skutecznie zabiegać o interesy Pomorza Zachodniego i ziemi lubuskiej”.

Przyznał, że „będzie bardzo trudno wygrać wybory jesienne, jeżeli nie uda nam się również wygrać wyborów do europarlamentu”.

Joachim Brudziński podczas spotkania poruszył też kwestie służby zdrowia. Jak wskazał, do zachodniopomorskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia, decyzją ministra zdrowia, trafi 178 mln zł „które zasilą funkcjonowanie służby zdrowia”. Chodzi o pieniądze, które oddziały mają otrzymać w ramach projektu nowelizacji planu finansowego NFZ. Zachodniopomorski fundusz planuje przeznaczyć je m.in. na świadczenia pielęgnacyjne i opiekuńcze, opiekę paliatywną, hospicja, nowoczesne programy lekowe czy chemioterapię.

„Mam świadomość, jaką bolączką jest służba zdrowia” – mówił minister Brudziński.

Odniósł się też do komercjalizacji szpitali m.in. w Kamieniu Pomorskim czy Białogardzie, w których zamknięto oddziały.

„Zapytajcie dzisiaj mieszkańców Kamienia Pomorskiego, jak oni wyszli na tej komercjalizacji szpitala, jak wyszli na tym mieszkańcy Białogardu czy Reska?” – pytał Joachim Brudziński.

Zaznaczył, że „nie ma nic przeciwko przedsiębiorcom, którzy chcą prowadzić biznes w oparciu o płatne usługi medyczne”.

„Ale czym innym jest prowadzenie biznesu, a czym innym nabywanie za bezcen (placówek służby zdrowia i) pozostawianie tylko wysoko płatnych, wysokiej punktacji usług” – mówił szef MSWiA.

„Jesteśmy przeciwni komercjalizacji państwowych szpitali, szpitali powiatowych” – dodał.

Zapytany o kwestię zjawiska szybszego przyjmowania pacjentów przez lekarzy w prywatnych gabinetach niż w ramach leczenia NFZ, Brudziński przyznał, że „jest bardzo wiele patologii”. Zapewnił, że „pracuje nad tym” minister zdrowia.

PAP/RIRM

drukuj