fot. twitter.com

Min. Czaputowicz: Stosunki międzynarodowe powinna kształtować siła prawa

Przebywający na 73. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz wskazał w rozmowie z PAP na konieczność oparcia stosunków międzynarodowych na sile prawa. Mówił o tym w kontekście debaty na temat multilateralizmu.

Szef polskiej dyplomacji podkreślił w wywiadzie, że szerokim echem odbiło się wystąpienie na forum ONZ prezydenta USA Donalda Trumpa, który przedstawił swą wizję stosunków międzynarodowych i koncepcji amerykańskich. Odniósł się także do Polski.

„Co dla nas ważne, przedstawił Polskę jako państwo, które może być przykładem dla innych walczących o suwerenność, dywersyfikację dostaw surowców energetycznych i jest wiarygodnym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Polska została wymieniona jako jedyne z państw europejskich i zostało to wyraźnie dostrzeżone przez inne państwa” – zauważył minister.

Jacek Czaputowicz wyraził zadowolenie, że Polska i USA mają wspólne interesy. W trakcie spotkań, jakie przeprowadził z politykami z innych państw, zaakcentował, że wszyscy zwracali uwagę na szczególną rolę Polski w polityce amerykańskiej kształtowanej przez administrację Trumpa.

Szef polskiej dyplomacji przypomniał, że sesja ZO ONZ odbyła się w tydzień po wizycie prezydenta Andrzeja Dudy w Waszyngtonie. Podpisano wówczas deklarację o polsko-amerykańskiej współpracy strategicznej i przeprowadzono ważne rozmowy.

„Jest to rezultat działań pana prezydenta Andrzeja Dudy, premiera Mateusza Morawieckiego i kierowanego przez niego zespołu ministrów. To także efekt wysiłków dyplomacji polskiej, która dążyła, aby te stosunki ze Stanami Zjednoczonymi były wzorcowe. Zależy nam na obecności amerykańskiej w Europie, w tym wojskowej w Polsce, na zwiększeniu obecności amerykańskich żołnierzy i przekształceniu ich w obecność stałą” – wskazał Jacek Czaputowicz.

Szef resortu spraw zagranicznych nawiązywał też do wystąpienia polskiego prezydenta na forum ZO ONZ, w którym mówił on o problemach stojących przed społecznością międzynarodową, odnosząc się do debaty na temat multilateralizmu.

„Można zaobserwować krytykę Stanów Zjednoczonych ze strony niektórych państw za próby odejścia przez USA od zasad multilateralnych np. w sferze handlu światowego i większe zainteresowanie relacjami bilateralnymi w celu realizacji interesów narodowych USA” – wskazał minister.

Wyjaśnił, że prezydent Duda zwrócił uwagę na dobre strony multilateralizmu, ale też niebezpieczeństwo wynikające z negatywnych aspektów tego zjawiska. Możliwość wykorzystania go w celu stworzenia „koncertu mocarstw”, co spowoduje w związku z tym, że interesy mniejszych krajów będą pomijane.

Jak dodał minister, prezydent Duda zwrócił też uwagę na ważną zasadę suwerennej równości państw, która będzie przyświecać Polsce w czasie dalszego członkostwa w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Polska będzie dążyć, aby multilateralizm uwzględniał też potrzeby krajów mniejszych i średnich.

Jacek Czaputowicz zaznaczył, że Polska ma swoją agendę obejmującą multilateralizm. Jest to widoczne także na przykładzie członkostwa w RB ONZ. Polska podkreśla znaczenie prawa międzynarodowego, zapisów Karty Narodów Zjednoczonych, uczestniczy też w debatach na ten temat.

„Chodzi o oparcie stosunków międzynarodowych o prawo międzynarodowe. Nie prawo siły, a siłę prawa – to nasze przesłanie. Prezydent Duda mówił o tym w swoim wcześniejszym wystąpieniu na forum Zgromadzenia Ogólnego” – wskazał szef polskiego MSZ.

„Jest to wizja oparcia stosunków międzynarodowych o pewne reguły i powstrzymanie państw, które naruszają prawo międzynarodowe, powstrzymanie ich przed działaniami łamiącymi ład międzynarodowy, jak np. agresja Rosji wobec Ukrainy. Są to akty zadające gwałt prawu międzynarodowemu” – tłumaczył Jacek Czaputowicz.

Minister przyznał jednocześnie, że niektóre państwa mają specjalne prawa, czego wyrazem jest prawo weta w RB, ale też specjalne obowiązki. Z drugiej jednak strony w ZO każde państwo ma te same uprawnienia i taką samą siłę głosu – przypomniał. W ZO przywódcy przedstawiają swe koncepcje, wizje stosunków międzynarodowych, przyjmują też rezolucje, które oddziałują na stosunki międzynarodowe.

„Silne państwa nie zawsze chcą akceptować opinie innych państw i dyskusje trwają, są naturalnym elementem stosunków międzynarodowych” – zauważył Jacek Czaputowicz.

Uwypuklił też znaczenie debaty w RB poświęconej nieproliferacji broni masowego, w której wziął udział prezydent Duda. Minister zaznaczył, że miało to miejsce w miesiącu, kiedy przewodnictwo w Radzie sprawują USA. Ponieważ spotkaniu przewodniczył prezydent Trump, nadało to posiedzeniu specjalnej rangi – dodał.

Szef polskiego MSZ przemawiał na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa, skupiającym się na Korei Północnej. Dyskusji przewodniczył wówczas amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo.

„Chociaż zwykle uczestniczą w takich spotkaniach ambasadorowie, tym razem państwa członkowskie RB reprezentowali (…) szefowie państw i rządów oraz ministrowie spraw zagranicznych. Obydwie debaty miały szczególną wagę, bowiem ich głos, był de facto głosem decydentów” – tłumaczył szef MSZ.

Minister w rozmowie z PAP powrócił także do kwestii dzielących UE i USA np. wobec porozumienia nuklearnego światowych mocarstw z Iranem z 2015 roku. Nawiązał do spotkania w formule EU Caucus, grupy państw członków Unii Europejskiej zasiadających w Radzie Bezpieczeństwa, plus Niemcy i Belgia, które wejdą do Rady w przyszłym roku. Unia Europejska chciałaby porozumienie nuklearne zachować, a USA je wypowiedziały w maju i nałożyły sankcje na Iran.

„To jest niekorzystne, gdy występuje różnica zdań między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. Nie jest to też dobre dla Polski. Podkreślamy będąc w Unii Europejskiej, że trzeba też brać pod uwagę punkt widzenia Stanów Zjednoczonych. Dla nas, ale także dla wielu innych państw UE stosunki transatlantyckie, jedność Zachodu są kluczowe dla zapewnienia bezpieczeństwa” – podkreślił szef polskiej dyplomacji.

Jacek Czaputowicz wspomniał argumenty zawarte w wystąpieniu prezydenta Trumpa o negatywnej roli Iranu wspierającego terroryzm, w tym uważany m.in. przez USA za organizację terrorystyczną Hezbollah, szyicką radykalną organizację z Libanu. Ponieważ prowadzi to do destabilizacji, stąd amerykański przywódca sądzi, że niezbędne są sankcje – tłumaczył szef polskiego MSZ.

Z drugiej strony Jacek Czaputowicz przywoływał opinie takich przywódców jak prezydent Francji Emmanuel Macron; postulują oni utrzymanie umowy nuklearnej i stosunków z Teheranem.

W trakcie wizyty w Nowym Jorku szef polskiej dyplomacji spotkał się z ministrami spraw zagranicznych innych państw, którzy uczestniczyli w sesji ZO ONZ. Minister Czaputowicz uznał te rozmowy za bardzo udane, do szczególnie interesujących zaliczył dyskusje podczas Transatlantic Dinner pod przewodnictwem amerykańskiego sekretarza stanu.

„Polska, co podkreślałem w moich rozmowach należy, do krajów najsilniej wspierających potrzebę utrzymania stosunków transatlantyckich” – zapewniał w rozmowie z PAP minister.

Wspomniał też o spotkaniu szefów MSZ Grupy Wyszehradzkiej dotyczącym jej priorytetów i programu działania pod przewodnictwem słowackiego ministra spraw zagranicznych Miroslava Lajczaka, który do niedawna był przewodniczącym Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

W Nowym Jorku odbyły także spotkania bilateralne Jacka Czaputowicza z ministrami z Ukrainy, Mołdawii, Mongolii, Algierii, Maroka, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i przystępującej do Rady Bezpieczeństwa Dominikany.

„Omówiliśmy stan wzajemnych relacji i perspektywy współpracy w najbliższym czasie. Były to bardzo owocne rozmowy, które będą skutkować różnymi działaniami w zakresie stosunków dwustronnych i na forum instytucji wielostronnych” – podsumował szef polskiego MSZ.

 

PAP/RIRM

drukuj