(fot.PAP/EPA)

Merkel spieszno do paktu

W Bundestagu za ratyfikacją głosowała większość posłów z chadecko-liberalnej koalicji oraz opozycyjnych socjaldemokratów i Zielonych, z wyjątkiem grupy sceptyków. Przeciwko była cała lewica, która zamierza zaskarżyć pakt fiskalny i Europejski Mechanizm Stabilizacyjny (EMS) do Trybunału Konstytucyjnego.

Trzy godziny później głosował Bundesrat. Aby zapewnić jednak większość dwóch trzecich dla paktu fiskalnego i EMS, rząd musiał zawrzeć kompromis z SPD i Zielonymi, zobowiązując się do poparcia unijnego paktu na rzecz wzrostu i inwestycji o wartości 120 mld euro.

To samo dotyczy podjęcia konkretnych działań w celu wprowadzenia w możliwie największej liczbie krajów UE podatku od transakcji finansowych. Z kolei landom w zamian za zgodę na ratyfikację paktu fiskalnego i EMS rząd w Berlinie obiecał finansowe wsparcie w wydatkach socjalnych oraz przejęcie do 2020 r. odpowiedzialności za ewentualne sankcje wynikające z niedotrzymywania wymogów dyscypliny finansowej.
Głosowania Bundestagu i Bundesratu odbyły się na nadzwyczajnych posiedzeniach w piątek późnym wieczorem, tak by EMS mógł wejść w życie zgodnie z planem 1 lipca. Jednak tak się nie stało, bo na prośbę Federalnego Trybunału Konstytucyjnego prezydent Niemiec Joachim Gauck postanowił wstrzymać się z podpisaniem ustaw do czasu rozpatrzenia przez sędziów w Karlsruhe zapowiedzianych skarg.

Dotychczas zasygnalizowano pięć takich wniosków. Ich inicjatorzy twierdzą, że pakt fiskalny i EMS w sposób niezgodny z niemiecką konstytucją ingerują w kompetencje parlamentu dotyczące polityki budżetowej. Pakt fiskalny podpisał w marcu z inicjatywy kanclerz Angeli Merkel 25 z 27 krajów Unii Europejskiej.

Ustala on reguły dyscyplinowania budżetów narodowych teoretycznie po to, by w przyszłości zapobiec nowemu kryzysowi zadłużenia w strefie euro. Niemiecka kanclerz przekonywała w Bundestagu, że za każdym razem interwencje przy wykorzystaniu środków EMS będą obwarowane warunkami ustalonymi na podstawie rocznych zaleceń gospodarczych państw Komisji Europejskiej. Według Merkel, nowe decyzje w sprawie EMS nie wpływają na treść przyjętej ustawy o ratyfikacji mechanizmu. Lewica i niektórzy socjaldemokraci żądali przesunięcia głosowania Bundestagu, by mieć czas na analizę postanowień szczytu.

Merkel podkreśliła w swoim wystąpieniu, że ratyfikacja paktu fiskalnego i traktatu o EMS będzie ważnym sygnałem jedności i determinacji. – Sygnałem, że chcemy pokonać kryzys zadłużenia w strefie euro i że Europa oznacza dla nas przyszłość. Te traktaty to nieodwracalne kroki w kierunku stabilności – dodała Merkel.

drukuj