M. Wójcik o przekazaniu 25 mln zł do CBA: Racja stoi po stronie ministra sprawiedliwości

W sprawie przekazania 25 mln zł do CBA, Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła swoje stanowisko, a resort sprawiedliwości swoje; nie mam wątpliwości, że racja stoi po stronie ministra sprawiedliwości – powiedział w środę wiceszef MS Michał Wójcik.

Prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski poinformował w środę, że Izba po zakończeniu kontroli budżetowej stwierdziła naruszenie dyscypliny finansów publicznych w przypadku Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym (Funduszu Sprawiedliwości). Chodzi o przekazanie 25 mln zł z tego funduszu CBA.

„W tym miesiącu będziemy składali wniosek o naruszeniu dyscypliny finansów publicznych przez nadzorującego Fundusz byłego wiceministra sprawiedliwości” – zapowiedział Krzysztof Kwiatkowski.

„Ministerstwo Sprawiedliwości odrzuca twierdzenia Najwyższej Izby Kontroli, jakoby niezgodnie z prawem przekazało środki z Funduszu Sprawiedliwości na działalność Centralnego Biura Antykorupcyjnego” – oświadczył resort w przekazanym PAP w środę komunikacie. Ministerstwo Sprawiedliwości podkreśliło, że ustawa o CBA nie ogranicza finansowania Biura wyłącznie do środków budżetu państwa.

„Ustawa z lipca 2017 roku wręcz nakazała Funduszowi Sprawiedliwości finansowanie ustawowych zadań jednostek sektora finansów publicznych, czyli m.in. CBA, związanych właśnie z wykrywaniem i zapobieganiem przestępczości. Nie ma żadnych wątpliwości, że to główne zadania CBA” – zaznaczono w komunikacie.

Michał Wójcik pytany przez dziennikarzy w Sejmie o tę kwestię poinformował, że w czasie środowego posiedzenia komisji sprawiedliwości podał konkretny przepis Kodeksu karnego wykonawczego, który był podstawą do tego, żeby przekazać środki do CBA.

„Jeżeli ktoś atakuje nas i mówi, że jest prymat ustawy o CBA nad Kodeksem karnym wykonawczym to musi pamiętać, że nigdzie indziej, tylko właśnie tutaj, w Sejmie jest regulamin, który na przykład przewiduje szczególny tryb procedowania przy jakiejkolwiek zmianie nowelizacji czy tworzeniu jakiegokolwiek kodeksu” – powiedział wiceminister sprawiedliwości.

Jak dodał, „jeżeli ktokolwiek próbuje robić dym przy tego typu sprawie, to wydaje mi się, że to jest niepoważne. Bardzo konkretną podstawę wskazałem, odniosłem się również do ustawy o CBA i konkretny przepis w Kodeksie karnym wykonawczym, który dawał podstawę do przekazania tych 25 mln zł”.

Zapytany, czy zarzuty NIK są bezzasadne odpowiedział, że jest to „kwestia dyskusji natury prawnej”.

„Przedstawiciele NIK przedstawili swoje stanowisko, my przedstawiliśmy swoje stanowisko. To stanowisko będzie poparte także pewnymi opiniami, więc absolutnie nie mam co do tego żadnych wątpliwości, że racja stoi po stronie ministra sprawiedliwości” – wskazał.

Fundusz Sprawiedliwości (wcześniej Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej) jest zasilany z nawiązek zasądzanych od sprawców przestępstw.

Zgromadzone środki są przeznaczone m.in. na wsparcie prawne, psychologiczne i socjalne dla ofiar przestępstw. Do tej pory zadania te były w konkursach zlecane głównie organizacjom pozarządowym. Po zmianach we wrześniu 2017 r. środki te mogą być przeznaczane także na przeciwdziałanie przestępczości, a pomoc z funduszu może być przekazywana także na rzecz instytucji publicznych.

PAP/RIRM

drukuj