fot. PAP/Marcin Obara

M. Wassermann: Kontrola skarbowa w Amber Gold była fikcją

Kontrola skarbowa w Amber Gold była fikcją – oceniła przewodnicząca komisji śledczej ds. Amber Gold poseł Małgorzata Wasserman. Podczas wtorkowego posiedzenia komisji w Sejmie, przewodnicząca ujawniła stenogram z podsłuchów pochodzących ze śledztwa dot. Amber Gold.

Wyłania się z nich obraz działalności Pomorskiego Urzędu Skarbowego w Gdańsku, który od połowy lutego 2012 r. do 2017 r. prowadził kontrolę w spółce. Ze stenogramów wynika, że Marcin P., twórca piramidy finansowej, lekceważył kontrolerów, tłumaczył im, że nie ma czasu.

Zeznający we wtorek przed komisją kierownik II Działu Kontroli Podatkowej Pomorskiego Urzędu Skarbowego w Gdańsku Sławomir Langowski przyznał, że moment przełomowy nastąpił, gdy spółka zaczęła usztywniać się w kontaktach. Wcześniej, według świadka, przekazywała dokumenty i współpracowała z urzędem.

Przewodnicząca komisji poseł Małgorzata Wasserman wskazywała, że dokumenty w sprawie świadczą o tym, iż Urząd Skarbowy nie miał żadnych informacji ze spółki.

– Urzędnicy przez ten okres trzynastu miesięcy nie byli w stanie zabezpieczyć podstawowej dokumentacji w Amber Gold; nie byli w stanie doprowadzić świadków na przesłuchania; nie byli w stanie zastosować wszystkich sankcji przewidzianych przez ordynację podatkową i ustawy podatkowe dla takiego podatnika, który utrudnia kontrolę lub ją uniemożliwia – ale, jak widać, im chyba na tym nie zależało. Pomorski Urząd Skarbowy w zasadzie przez wiele lat nie ustalił, jaki był rodzaj działalności Marcina P. Zajął około 20 mln zł, jeżeli chodzi o majątek Amber Gold, tylko z bardzo marnym skutkiem, bo po kilku latach musiał zwrócić to syndykowi z prawie milionem odsetek za bezprawne przetrzymywanie tych pieniędzy, oczywiście odsetek zapłaconych z naszych pieniędzy – tłumaczyła Małgorzata Wasserman.

Naczelnikiem kontroli podatkowej Pomorskiego Urzędu Skarbowego w Gdańsku był wówczas Krzysztof Ptaszyński. We wtorek podczas przesłuchania tłumaczył on, że nie jest spokrewniony z ówczesnym wiceministrem finansów Andrzejem Parafianowiczem i że stanowisko naczelnika w wieku 29 lat objął po wygranym konkursie.

Firma Amber Gold powstała w 2009 r. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji w złoto i inne kruszce. Spółka ogłosiła likwidację w 2012 roku. W ramach tzw. piramidy finansowej oszukała w sumie ok. 19 tys. swoich klientów na prawie 851 mln zł.

RIRM

drukuj