fot. PAP/Radek Pietruszka

M. Morawiecki: W przyszłym roku wydatki na cele społeczne sięgną 75 mld zł

W przyszłym roku wydatki na cele społeczne sięgną 75 mld zł, pieniądze na to udało się znaleźć dzięki uszczelnieniu systemu podatkowego – mówił w Sejmie minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

Wicepremier Mateusz Morawiecki przedstawił projekt budżetu na przyszły rok.

„Jest to budżet nie tylko dobry dla polskiego państwa, ale przede wszystkim budżet bardzo dobry dla polskiego społeczeństwa (…). Jest to budżet, w którym 75 mld zł przeznaczamy na cele społeczne. Czy te 75 mld zł to jest dużo? Pewnie zawsze na różne cele społeczne jest trochę za mało, ale w czasach waszych (…) rządów PO-PSL na cele społeczne w latach 2013-15 wydawaliście państwo 17-19 mld zł. My wydajemy (…) cztery razy więcej” – oświadczył wicepremier.

„Te pieniądze znaleźliśmy poprzez umiejętne uszczelnienia systemu podatkowego” – wyjaśnił Mateusz Morawiecki. Dodał, że znacząco więcej wydatków będzie na wszystkie podstawowe, główne sfery życia  społecznego i gospodarczego.

Zaznaczył, że w zeszłej czterolatce poprzedni rząd wydawał więcej w sektorze finansów publicznych o niecałe 14 mld zł, o tyle reprezentowany przez niego rząd w przyszłym roku ma wydać więcej o 38,8 mld zł.

„To jest budżet solidarnościowy, to jest budżet społeczny, ale to jest jednocześnie budżet, który służy rozwojowi” – podkreślił.

„Ten budżet zachowuje stabilność finansów publicznych i utrzymuje się w ramach wszystkich podstawowych zależności, zarówno unijnych, jak i krajowych, czyli kryteriów konwergencji i stabilizującej reguły wydatkowej oraz reguł związanych z ograniczeniem wysokości długu” – dodał.

Wicepremier Mateusz Morawiecki zaprezentował podczas pierwszego czytania projektu ustawy budżetowej na 2018 rok podstawowe wskaźniki budżetowe.

Przypomniał, że zaplanowany jest wzrost gospodarczy na 3,8 proc., podczas gdy w tym roku jest 3,6 proc. Większość instytucji finansowych, dodał, podnosi tegoroczny wzrost na ten rok do poziomu 4 proc.

„My trzymamy te założenia na poziomie konserwatywnym, ale w przyszłym roku też jest szansa, że wzrost będzie wyższy niż te 3,8 proc.” – mówił wicepremier.

Dodał, że inflacja zakładana jest na 2018 rok na poziomie 2,3 proc., a tym roku zaplanowana na poziomie 1,8 proc., natomiast na kolejne lata ok. 2,5 proc. W tym roku planowany jest też wzrost eksportu na poziomie 6,4 proc., w 2018 na 6,1 proc. Wzrost importu w tym roku to 6,7 proc., w przyszłym roku podobnie.

Bezrobocie w tym roku w gospodarce narodowej to 1 mln 155 tys. osób, ale w przyszłym roku 1 mln 027 tys., natomiast w 2019 roku możliwe jest „historyczne zejście poniżej miliona”.

„Jesteśmy doceniani przez agencje ratingowe, które podnoszą nam perspektywy wzrostu” – zwracał uwagę Mateusz Morawiecki. Przypominał, że jeszcze 10 miesięcy temu posłowie opozycji i niektórzy profesorowie mówili, że wzrost gospodarczy nie przekroczy 1 proc., deficyt budżetowy przekroczy 20 mld zł, a zaplanowanych podatków nie uda się ściągnąć.

„Nam się nie tylko udało (osiągnąć zaplanowane wskaźniki – PAP), ale zdecydowanie przekroczymy te wskaźniki” – podkreślał wicepremier.

„To co nam powiedzie się osiągnąć w tym roku z punktu widzenia uszczelnienia podatków będzie większym przyrostem, niż przez 8 lat rządów PO-PSL” – dodał.

Właśnie m.in. dzięki temu, dodał, przy tworzeniu budżetu możliwe jest wzięcie pod uwagę potrzeb różnych grup społecznych i zawodowych.

W ciągu najbliższego roku np. wzrost wydatków na służbę zdrowia będzie taki, jakiego nie było przez 28 lat – blisko 6 mld zł – podkreślał. W ciągu dwóch lat będzie to wzrost o 10 mld zł.

„Nigdy nie było takiego wzrostu” – przekonywał.

Dodał, że z uwagi na bardzo dobrą sytuację tegorocznego budżetu rząd zdecydował się zwiększyć w tym roku wydatki na służbę zdrowia powyżej 3 mld zł względem pierwotnych założeń. Pieniądze te trafią m.in. na sprzęt medyczny, na skrócenie kolejek, endoprotezy, leczenie zaćm, onkologię, chirurgię. Zapowiedział też, że dla lekarzy rezydentów minister zdrowia Konstanty Radziwiłł w przyszłym roku przeznaczył 81 mln zł dodatkowo na wynagrodzenia.

W przyszłym roku będą też, dodał Mateusz Morawiecki, obligatoryjne elektroniczne zwolnienia, elektroniczne recepty – to pozwoli uniknąć patologii i pozwoli uszczelnić system.

„Ten budżet jest budżetem dla ludzi” – podkreślał wicepremier.

PAP/RIRM/TV Trwam News

drukuj