fot. flickr.com

L. Pietrzak: prezydentura Trumpa to szansa dla Polski

Prezydentura Donalda Trumpa nie jest dla Polski zagrożeniem, ale może być szansą na wzmocnienie polskiego bezpieczeństwa i rozwiązanie wielu problemów – zaznaczył dr Leszek Pietrzak. Na antenie Radia Maryja redaktor ocenił sytuację w Polsce i na świecie po wyborach w USA.

Co będzie, jak Trump wygra? To pytanie często zadawali Demokraci insynuując jednocześnie poprzez propagandę, że jest to człowiek niebezpieczny, nieprzewidywalny, a jego sztab będzie składał się z samych amatorów, gdyż nie wywodzi się z amerykańskiego establishmentu politycznego.

Od pierwszych dni po wyborach trwa giełda nazwisk, kto będzie w sztabie obecnego prezydenta-elekta. Pojawiają się nazwiska następujących polityków: Rudolph Giuliani, były burmistrz Nowego Yorku, Chris Christie, gubernator New Jersey, Sarah Palin, była gubernator Alaski czy Michael T. Flynn, były szef wywiadu wojskowego.

– Nie stanie się tak, że ekipa Donalda Trumpa, to ekipa amatorów. Będzie to zespół wytrawnych polityków, ludzi, którzy od początku byli blisko „centrum” amerykańskiej polityki i śledzili ją mając wszelkie kwalifikacje do tego, aby teraz sprawować władzę. Na pewno Trump będzie rządził w oparciu o kadry Amerykanów. To Amerykanie będą mieli decydujący wpływ na kształt polityki obecnego prezydenta-elekta Donalda Trumpa – tłumaczył Leszek Pietrzak.

Gość „Aktualności dnia” w rozmowie z o. Januszem Dyrkiem CSsR wskazał, iż jednym z segmentów polityki kandydata Republikanów będą relacje amerykańsko-rosyjskie.

– Donald Trump jako człowiek biznesu na pewno będzie chciał doprowadzić do jakiejś umowy z Rosją, ale bardzo szybko się przekona, że nawet jeśli strategiczne porozumienie z tym krajem zostanie zawarte (chociażby na kanwie sytuacji na Bliskim Wschodzie) – okaże się, że Rosjanie nie dotrzymują tej umowy (…). Po próbie zbliżenia Donald Trump „wejdzie w buty” dotychczasowej amerykańskiej polityki – polityki zmierzającej do konfrontacji z Rosją – zwrócił uwagę redaktor.

Leszek Pietrzak podczas audycji akcentował, że nie wiadomo, jak będą wyglądały dwa aspekty, a mianowicie stosunki z Izraelem oraz Turcją.

– W czasach prezydenta Baracka Obamy relacje z Izraelem zostały mocno „zabagnione”. Doszło do konfliktu na tle amerykańskiej zgody na badania nuklearne dla Iranu. W tej chwili te stosunki są bardzo złe. Chyba najgorsze od kilkunastu lat. Stosunki amerykańsko-tureckie również nie należą do najlepszych. Polityka na Bliskim Wschodzie będzie zależała od ułożenia relacji z Izraelem i Turcją – powiedział rozmówca Radia Maryja.

Redaktor dodał, że na terenie Bliskiego Wschodu spotkają się dwa mocarstwa.

– Rosja, która ma swoje wpływy i jest bezpośrednio zaangażowana w konflikt w Syrii oraz Stany Zjednoczone. Tutaj dojdzie do czasowego współdziałania Amerykanów i Rosjan, ale to nie będzie trwało długo. Nie jest możliwe zawarcie strategicznego porozumienia między tymi krajami – mówił historyk.

Jak zaznaczył Leszek Pietrzak, drugi segment polityki Donalda Trumpa będą stanowiły relacje amerykańsko-unijne. Prezydent będzie starał się wymóc na europejskich sojusznikach to, aby przeznaczyli większe fundusze na bezpieczeństwo europejskie, ale także będzie chciał, aby wspierali jego międzynarodowe inicjatywy – stwierdził gość „Aktualności dnia”.

– Wszystko wskazuje, że dojdzie do zwarcia z Unią Europejską. Te stosunki były napięte, np. Jean-Claude Juncker po wyborze Donalda Trumpa powiedział, że „Europa musi nauczyć Trumpa, jak należy rozumieć sytuację w Europie”  – to bardzo konfrontacyjna wypowiedź. Obecny prezydent – elekt będzie dążył do przerzucenia części amerykańskich kosztów funkcjonowania NATO na europejskich sojuszników, bo nie wszystkie kraje wydają słynne 2 proc. PKB na swoje armie. Przykładowo, USA przeznaczają 3,6 proc., a Niemcy, Belgia i Luksemburg 1,5 proc. PKB – wyjaśnił redaktor.

Historyk odniósł się także do przewidywanej sytuacji w Polsce, będącej następstwem przyszłych rządów Donalda Trumpa. Według redaktora Polacy skorzystają na spodziewanym sporze między USA a Unią Europejską.

– Im bardziej konflikt będzie ostry, tym więcej skorzysta Polska (…). Jeśli będzie bardzo intensywny, to możemy liczyć na bonusy ze strony Amerykanów. Nie chodzi tylko o wypełnianie ostatnich postanowień szczytu NATO w Warszawie, ale wielu innych. Być może mogłoby dojść również do przesunięcia części amerykańskich instalacji strategicznych z Niemiec na terytorium Polski. Może Polsce udałoby się uzyskać jakąś technologię militarną, do której nie mają dostępu inni europejscy sojusznicy. Być może taką sprawą byłoby również zniesienie amerykańskich wiz dla Polaków – zwrócił uwagę rozmówca Radia Maryja.

Redaktor wskazał, iż zmiana rządów w Stanach Zjednoczonych może być szansą dla naszej Ojczyzny.

– Najwyższy czas, aby Polacy poważnie potraktowali prezydenturę Donalda Trumpa. Nie jest dla Polski zagrożeniem, ale może być szansą na wzmocnienie polskiego bezpieczeństwa oraz rozwiązanie wielu innych problemów, które przez lata nie mogły być rozwiązane – akcentował dr Leszek Pietrzak w „Aktualnościach dnia”.

Cała rozmowa z red. Leszkiem Pietrzakiem dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj