fot. twitter.com

Ks. prof. Jan Perszon: Wielka Sobota to czas żałoby. Radość powróci, kiedy wróci Oblubieniec

W ramach Triduum Paschalnego obchodzimy dziś w Kościele Wielką Sobotę. Jest to czas milczenia i żałoby. Radość powróci, kiedy wróci Oblubieniec, czyli kiedy Zmartwychwstanie – mówił ks. prof. Jan Perszon w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja.

Ks. prof. Jan Perszon podkreślił, że od starożytnych lat Wigilia Paschalna, czyli noc Zmartwychwstania, była uważana za najważniejsze święto w roku i jedyny czas do przyjmowania chrztu świętego. Woda oznacza bowiem żywioł życia, oczyszczenia, odrodzenia, bogactwo życia, które przynosi Zmartwychwstały Chrystus – wskazał teolog.

– Kiedy w Kościele istniał jeszcze katechumenat (ten starożytny, który zanikał w V-VI w.), wtedy celebrowano w Wielką Sobotę Redditio Symboli, czyli uroczyste złożenie wyznania wiary przez kandydatów do chrztu świętego (…). Dzisiaj, kiedy mówimy o Wielkiej Sobocie, powinniśmy myśleć o godzinach od rana do wieczora, bo centralnym punktem roku liturgicznego i świętowania chrześcijańskiego jest Wigilia Paschalna, którą św. Augustyn nazwał „Matka wszystkich wigilii”, czyli wszystkich czuwań – dodał kapłan.

Rozmówca Radia Maryja akcentował, że Wielka Sobota jest czasem milczenia i żałoby, dlatego przez wieki zachowywano tego dnia post, gdyż „zabrano nam Oblubieńca”.

– Radość i spożywanie wszystkich pokarmów wrócą, kiedy wróci Oblubieniec, kiedy Zmartwychwstanie. Jezus odpoczywa w Grobie. W Kościołach prawosławnych na Wschodzie podkreśla się zstąpienie Chrystusa do otchłani i wyzwolenie tych wszystkich, którzy przez wieki przed Chrystusem oczekiwali w tej otchłani na pełnię zbawienia – powiedział ks. prof. Jan Perszon.

Odnowiona liturgia Wigilii Paschalnej jest bardzo bogata. Kościół zaleca, aby zaczynać ją o północy i celebrować aż do świtu. Pierwszą część stanowi liturgia światła.

– Celebrans i towarzyszący mu słudzy liturgiczni poświęcają ogień na zewnątrz kościoła i paschał. Następnie odbywa się procesja z nowym światłem, paschałem, który symbolizuje Chrystusa – Światło Świata. Liturgia powinna się zaczynać, kiedy na zewnątrz jest już ciemno, bo wtedy przeciwstawienia: ciemność-światłość, grzech-Chrystus, potępienie-zbawienie – są czytelne – tłumaczył teolog.

Po przejściu procesji z wielkanocną świecą ma miejsce śpiew uroczystego hymnu zwanego Exultet. Jest on znany od VII w. Po nim odbywa się liturgia słowa, która podkreśla ciągłość historii zbawienia. Kapłan wyjaśnił, iż już w starożytności wybierano od 4 aż do 12 czytań ze Starego Testamentu oraz dwa z Nowego.

– Chodziło o to, żeby pokazać, że Pan Bóg prowadzi dzieje zbawienia – które mają swoją kulminację w Jezusie Chrystusie – nie od wczoraj, ale praktycznie od stworzenia świata – zaznaczył ks. prof. Jan Perszon. 

Liturgia słowa kończy się wyśpiewaniem przez celebransa i zebranych: „Alleluja!”, później następuje bicie dzwonów i wejście w czas Zmartwychwstania.

Istotnym elementem Wielkiej Soboty jest liturgia chrzcielna, czyli poświecenie wody i odnowienie przyrzeczeń chrztu świętego. Jeśli nie ma kandydatów do przyjęcia najważniejszego sakramentu – chrztu świętego, to praktykuje się pokropienie zgromadzonej wspólnoty wodą święconą – mówił rozmówca Radia Maryja. Teolog dodał, że Kościół zaleca, aby w tym dniu udzielać wiernym Eucharystii pod dwiema postaciami: Ciała i Krwi Pańskiej.

Na zakończenie Wigilii Paschalnej następuje procesja oznajmująca zwycięstwo Chrystusa, a więc procesja rezurekcyjna.

– Tradycyjnie obchodzono kościół aż trzy razy, wierząc, że wszystkie doskonałe rzeczy są trójkowe, mamy tutaj też analogię do osób Trójcy Przenajświętszej. Na samym czele niesie się krzyż przewieszony czerwoną stułą, a obok krzyża – figurę Zmartwychwstałego. Tej nocy uczestniczymy już w Zmartwychwstaniu Chrystusa – akcentował ks. prof. Jan Perszon.

RIRM

drukuj