Ks. Dariusz Oko: Mamy słuchać Papieża i biskupów, a nie współczesnych Judaszy

W Polsce trwa promocja homoseksualizmu poprzez kampanię „Przekażmy sobie znak pokoju”. Redaktorów, którzy publicznie manipulują w niej nauczaniem Kościoła i słowami Ojca Świętego Franciszka, ks. prof. Dariusz Oko w rozmowie z TV Trwam określa mianem współczesnych Judaszy.

Stanowisko ws. homoakcji zajął w imieniu Kościoła w Polsce ks. kard. Stanisław Dziwisz. Metropolita krakowski zdecydowanie potępił działania twórców kampanii, a więc środowisk LGBT oraz pracowników „Tygodnika Powszechnego”, „Znaku” i „Więzi”.

Ks. prof. Dariusz Oko wskazuje, że symbol akcji – dwie uściśnięte dłonie, gdzie na przegubie jednej ręki umieszczony jest różaniec, natomiast na drugiej tęczowa bransoletka, symbol dewiacyjnych związków homoseksualnych – jest świętokradztwem.

– Łączenie różańca ze znakiem homoseksualistów, którzy przejawiają straszną nienawiść do Kościoła, którzy bluźnią, ubliżają Kościołowi, np. używają publicznie kart Pism Świętego jako papieru toaletowego, jest faktycznie świętokradztwem. To tak, jakby połączyć znak różańca z sierpem i młotem. Ideologia gender to jest taki neomarksizm, taki różowy marksizm. To tak, jakby mówić, że Matka Boża popiera aborcję – powiedział kapłan.

Rozmówca TV Trwam podkreślał, że manipulacja słowami zawartymi w Biblii ma na celu podzielenie i zniszczenie Kościoła katolickiego w naszej Ojczyźnie.

– W Polsce może to być szokujące, ale trzeba zrozumieć, że w Kościele też są zdrajcy, którzy stawiają ideologię ponad wiarę. Tak jak w czasach marksizmu mieliśmy ludzi, którzy usiłowali połączyć marksizm z chrześcijaństwem – to jest nie do połączenia. Podobnie, jak chrześcijaństwo jest nie do połączenia z homoideologią. Ale w Kościele są zdrajcy, podobnie  jak kiedyś był Judasz – tłumaczył ks. Dariusz Oko.

Kapłan oznajmił, że kampanię homolobby „Przekażmy sobie znak pokoju” prowadzą redaktorzy czasopism, którzy wcześniej opowiadali się już za osobami duchownymi, które publicznie odrzuciły nauczanie Chrystusa.

– Ci sami redaktorzy rok temu popierali ks. Krzysztofa Charamsę, który postępował w straszny sposób. Przez lata jako ksiądz prowadził aktywne życie seksualne, zapewne z wieloma partnerami, jak to jest w zwyczaju homoseksualistów, którzy sami mówią, że mają ok. 500 partnerów seksualnych w życiu, czyli popełniają grzech śmiertelny, świętokradczo sprawują sakramenty i kłamią, żeby to ukryć. To jest idol tych środowisk. Podobnie, jak wcześniej poseł Jerzy Zawieyski, który też był znany z rozpusty homoseksualnej, a jednocześnie był szefem Klubu Inteligencji Katolickiej. To już dawna tradycja tego środowiska. Przecież kapelanem „Więzi” był ks. Michał Czajkowski, który donosił na ks. Jerzego Popiełuszkę i współpracował z jego mordercami – przypominał ksiądz profesor.

Trzeba wiedzieć, że w Kościele jest wieczny Judasz – zwrócił uwagę ks. Dariusz Oko.

– Judasz stanowi 8,3 proc z 12 Apostołów. Proporcjonalnie, na 30 tys. księży w Polsce przypada ok 2,5 tys. księży, którzy zapewne żyją jak Judasz i z tym trzeba się liczyć (…). To jest jedna z podstawowych metod niszczenia Kościoła katolickiego. Sprawiać wrażenie, że w obrębie Kościoła istnieją decydujące siły, które są przeciwko Kościołowi i przechodzą na stronę przeciwnika. I rzeczywiście redaktorzy miesięcznika [prowadzącego kampanię homolobby] przeszli na stronę przeciwnika, który szkodzi Kościołowi – akcentował rozmówca TV Trwam.

Ks. prof. Dariusz Oko mówił, że w Kościele zawsze byli, są i będą wrogowie, ale nie możemy pozwolić, by nadawali ton całemu katolicyzmowi.

– Takich osób nie sposób uniknąć. W każdej armii są ludzie, którzy zdradzają. Jeżeli księża wysoko postawieni, w samym Watykanie, mogą tak nisko upaść, to tym bardziej świeccy redaktorzy, którzy mają słabszą formację duchową (…).  To, co mamy zrobić, to ograniczyć ich działania. Mieć świadomość, co to są za ludzie, mieć świadomość, że jakkolwiek są w Kościele Judasze, to nie oni mają nadawać ton, ale apostołowie Piotr i Paweł. Mamy słuchać biskupów, Papieża, Chrystusa, Boga, a nie Judaszy. Oni powinni pozostać na marginesie Kościoła. Trzeba się za nich modlić, bo ich stan duchowy jest straszny, trzeba starać się im pomóc, nawrócić, ale oni nie mogą rządzić Kościołem – zaznaczył kapłan.

Ks. prof. Dariusz Oko wskazał, jak wierni powinni reagować na ataki wobec Kościoła.

– To wszystko trzeba mieć w nadziei chrześcijańskiej. Wiemy jak ideologie ateistyczne nienawidziły Kościoła, głosiły koniec Kościoła, a wiemy czym to się skończyło. Podobnie będzie teraz. Ks. Popiełuszko jest błogosławionym, natomiast ci, co na niego donosili, okryli się hańbą. Trwajmy po stronie Boga, Kościoła, Papieża, biskupów, a nie po stronie tych, którzy zdradzili i odeszli – podkreślił ks. Dariusz Oko.

Rozmówca TV Trwam ostrzegał przed redakcjami, które wspomagają promocję homolobby.

– Trzeba być wobec nich ostrożnym i wiedzieć, że skoro ktoś tak publicznie kłamie, to co dopiero robi w ukryciu. Tu w tle są też duże pieniądze Sorosa, który finansuje tę kampanię. To są redakcje mediów niszowych, których nie chcą czytać ani ateiści [bo im wystarcza „Gazeta Wyborcza”], ani niewierzący [bo czują, że to jest trucizna]. Nie ma ich kto czytać, dlatego potrzebują pieniędzy z innych źródeł – powiedział kapłan.

Na zakończenie rozmowy ks. prof. Dariusz Oko oznajmił, że trzeba pamiętać, iż nie można stawiać dolarów Sorosa ponad słowa Chrystusa. Dodał, że to Chrystus zbawia świat, a nie dolary Sorosa czy Judaszowe srebrniki.

RIRM/TV Trwam News

drukuj