fot. flickr.com

Koniec wsparcia dla Grecji

Grecja wychodzi z programu pomocowego. Czy grecka gospodarka jest w stanie sobie poradzić bez zastrzyku gotówki z zagranicy?

Po ośmiu długich latach Grecja w końcu nie będzie musiała korzystać z pomocy finansowej. 20 sierpnia kończy się trzeci i ostatni program kredytowy dla tego kraju. Ostatnia transza to 15 miliardów euro. 5 miliardów euro ma być przeznaczonych na spłatę kolejnej raty długu. Reszta wraz z wcześniejszymi rezerwami utworzy bufor finansowy, który ma wystarczyć Atenom nawet na dwa lata. Grecja zaczęła korzystać z międzynarodowego wsparcia w 2010 roku.

– Musimy oficjalnie poprosić naszych partnerów o aktywację mechanizmu wsparcia – podkreślał wtedy George Papandreou, były premier Grecji.

Kraj dostał od międzynarodowych kredytodawców 273,7 mld euro. Europejscy partnerzy wypłacili z tego 241,6 mld euro, a Międzynarodowy Fundusz Walutowy – 32,1 mld euro.  W zamian za to Grecy zostali zmuszeni do wdrożenia wielu reform, często bolesnych, porządkujących ich finanse publiczne. To wywołało falę napięć nie tylko w greckim parlamencie, ale także wśród samych  Greków.

– Podjęta dzisiaj decyzja utrzymuje Grecję stabilną finansowo – mówił Aleksis Cipras, premier Grecji.

To od tempa wzrostu i stanu greckiej gospodarki będzie zależała sytuacja budżetowa kraju. Zmniejszanie wynoszącego 180 procent PKB długu to zadanie na całe dekady. Do końca 2018 roku Grecja ma osiągnąć w budżecie nadwyżkę pierwotną w wysokości 3,5 proc. PKB. W kolejnych latach pierwotna nadwyżka ma rosnąć.

– Osiągnęliśmy więcej, niż się spodziewałem, równowaga jest. Moim zdaniem przyczyni się to do usunięcia Grecji z programu dostosowania strukturalnego, przygotowując grunt na przyszłość – przekonywał Euclid Tsakalotos, minister finansów Grecji.

Przedstawiciele Komisji Europejskiej mają co kwartał odwiedzać ateński rząd i kontrolować jego poczynania, aż Grecja spłaci 75 proc. spośród 230 mld euro, które jest winna unijnym wierzycielom. Kontrola nad grecką gospodarką utrzymana będzie więc przez wiele lat.

TV Trwam News/RIRM

drukuj