(fot.PAP/EPA)

Kolejne spotkanie strefy euro

Dziś w Brukseli odbędzie się kolejne spotkanie ministrów finansów strefy euro. Głównym tematem posiedzenia będzie program pomocy dla hiszpańskich banków, oraz programy pomocowe dla Grecji i Cypru.

Ministrowie finansów eurolandu zajmą się analizą raportu unijnych ekspertów, którzy oceniali wysiłki Grecji i postępy we wdrażaniu wymaganych reform. Ze wstępnych ustaleń wynika, że opóźnienia we wprowadzaniu reform spowodowane są kryzysem politycznym i dwukrotnymi wyborami parlamentarnymi. Analityk gospodarczy, główny ekonomista SKOK-u Janusz Szewczak mówi, że to kolejne spotkanie na szczycie nie zmieni sytuacji kryzysu europejskiego. Zwraca jednak uwagę, że coraz bardziej widoczne jest rozchodzenie się dróg poszczególnych krajów eurolandu.

Świadczą o tym słowa ministra finansów Finlandii, który stwierdził, że lepiej wyjść ze strefy euro, niż spłacać cudze długi. Zdaniem Szewczaka to pokazuje, że są kraje, które mają już dość płacenia cudzych rachunków. Podobnie również społeczeństwo niemieckie coraz gwałtowniej domaga się porzucenia euroobligacji oraz uwspólnotowienia długów- dodał Szewczak. Poza tym blisko 170 procesorów niemieckich chce zmiany sposobów ratowania Unii Europejskiej, nie kosztem podatników niemieckich – podkreślił ekonomista.

Audio MP3
Pobierz

 

Do tego wszystkiego – jak stwierdził Janusz Szewczak  – dochodzi gigantyczna afera związana ze stopami procentowymi Libor, czyli podstawowym wskaźnikiem przyjmowanym przez światowe i europejskie banki do wyceny transakcji finansowych.

Audio MP3
Pobierz

 

Jak powiedział analityk Janusz Szewczak afera zatacza coraz większe kręgi. Rozpoczęło się śledztwo nie tylko w Wielkiej Brytanii w stosunku do Barclays Banku, ale również w Niemczech w stosunku do Deutsche Banku. Ta afera, może przewrócić do góry nogami cały system bankowy a nawet  system finansowy całego świata – podkreślił ekonomista. Obnaży  to nieuczciwość i manipulacje na rynku pieniężnym. Co więcej, może mieć wpływ na sytuacje banków europejskich, a tym samym na kolejne potrzeby dokapitalizowania banków – powiedział Szewczak.

RIRM/WCZ

 

 

drukuj