fot. PAP/Marcin Obara

Kolejne postępowania ws. afery reprywatyzacyjnej

Prokuratura wszczyna kolejne postępowania w sprawie warszawskiej afery reprywatyzacyjnej. Śledczy z prokuratury Warszawa – Praga prowadzą postępowanie w sprawie podejrzenia przyjęcia przez prezydent Hannę Gronkiewicz- Waltz korzyści majątkowej w kwocie 2,5 miliona zł. Natomiast śledczy z Wrocławia wnioskują do sądu o trzymiesięczny areszt dla dwójki urzędników stołecznego ratusza. Ale sąd wniosek odrzuca. To postanowienie jest nieprawomocne.

Wrocławki sąd o godzinie 15.00 rozpoczął rozpatrywanie wniosków prokuratury o areszt tymczasowy dwojga urzędników warszawskiego ratusza.

– Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia po rozpoznaniu wniosków Prokuratury Regionalnej nie uwzględnił tych wniosków i nie zastosował wobec osób podejrzanych tymczasowego aresztowania. […] Nie podzielił zarzutu prokuratora, że istnieje obawa matactwa, utrudniania postępowania, że istnieje potrzeba zabezpieczenia materiałów dowodowych w sprawie – poinformował Marek Potaralski, rzecznik Sądu Okręgowego we Wrocławiu.

Prokuratorzy wnioskują o areszt dla Gertrudy J.-F. i Mariusza P. z powodu obawy przed mataczeniem. Stawiane im zarzuty też są poważne – mówi prokurator Anna Zimoląg.

– Podejrzani pozostają pod zarzutami popełnienia przestępstw urzędniczych polegających na niedopełnieniu obowiązków w procedurze reprywatyzacyjnej – wskazuje Anna Zimoląg.

Chodzi o reprywatyzację działki na Placu Defilad 1, tuż przy Pałacu Kultury i  Nauki. Trzecia z zatrzymanych w poniedziałek osób wyszła na wolność. To były radca prawny, zatrudniony w Urzędzie Miasta Stołecznego Warszawy.

– Wobec Jerzego M. zastosowano środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 50 tysięcy złotych, dozoru policyjnego, połączonego z dodatkowym obowiązkiem zakazu kontaktowania się ze współpodejrzanymi w tej sprawie oraz zakazu opuszczania kraju z zatrzymaniem paszportu – informuje Anna Zimoląg.

W areszcie w związku ze sprawą reprywatyzacji działki przy Placu Defilad pozostaje adwokat Robert N., który na szeroką skalę przejmował nieruchomości w Warszawie, były urzędnik ratusza Jakub R. oraz jego rodzice. Radni z klubu Prawa i Sprawiedliwości uważają, że prokuratorzy powinni bacznej przyjrzeć się działaniom samej prezydent Hannny Gronkiewicz-Waltz i jej rodziny.

– Mamy do czynienia z nienależnymi pieniędzmi, które są w posiadaniu tej rodziny i w nierozliczeniu się z tych spraw. Myślę, że najwyższa pora stanąć w prawdzie – mówi Cezary Jurkewicz, przewodniczący klubu PiS w radzie miasta stołecznego Warszawy.

Prezydent Hanna Gronkiewicz – Waltz już nie tylko przez wyborcami, ale i przed śledczymi powinna – zdaniem Cezarego Jurkiewicza, przewodniczącego radnych PiS – wytłumaczyć się z przejęcia przez jej męża kamienicy przy Noakowskiego 16.

Wszystko wskazuje na to, że prezydent stolicy przed śledczymi będzie się tłumaczyć jeszcze z innej sprawy. Prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie świadomego blokowania sporządzenia planu zagospodarowania przestrzennego terenów przy ulicy Kinowej w warszawie. To 32 hektary ogródków działkowych. Chce je przejąć na podstawie kupionych roszczeń duża firma deweloperska. Zdaniem Stowarzyszenia „Miasto jest nasze”, które złożyło zawiadomienie do prokuratury prezydent przyjęła korzyść majątkową w wysokości 2,5 miliona złotych.

TV Trwam News/RIRM

drukuj