Kolejarze idą na bruk

Nawet 4 tysiące kolejarzy może stracić pracę w Przewozach Regionalnych różnych województw kraju. Ponad 60 kolejarzy PKP Podlaskie Przewozy Regionalne w najbliższym czasie straci pracę. Jest to 20 procent całej załogi. Do pracowników docierają już pisemne wypowiedzenia z pracy.

Od wielu miesięcy sytuacja w Podlaskich Przewozach Kolejowych jest dramatyczna. Lista osób, wyznaczonych do zwolnienia trafiła już do Powiatowego Urzędu Pracy w Białymstoku.

Związkowcy z NSZZ „Solidarność” PKP Przewozy Regionalne zapowiadają protesty. Proces destrukcji kolei trwa w całym kraju. Zwolnienia mają dotknąć w sumie ok. 4 tys. kolejarzy z przewozów regionalnych różnych województw.- informuje Leszek Miętek, przewodniczący Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych.

„Niestety potwierdzam kwestię przygotowanych zwolnień w Zakładzie Podlaskim Przewozów Regionalnych. Poważne zwolnienia czekają także  2000 kolejarzy na Śląsku. To jest efekt bardzo złego zarządzania firmą Przewozy Regionalne, z którą mamy do czynienia.  Tego typu sytuacje są efektem złego  procesu usamorządowienia Przewozów Regionalnych. Stworzono Przewozy Regionalne, których właścicielem jest 16 marszałków, którzy od 4 lat nie potrafią się porozumieć co do wspólnej strategii rozwoju tej firmy.”- powiedział Leszek Miętek.

To co się dzieje, to wciąż postępujący demontaż systemu przewozów regionalnych. Wrześniowy szczyt kolejowy ukierunkuje nasze dalsze działania w tej kwestii – zapowiada przewodniczący  Leszek Miętek.

My w tej sprawie wymusiliśmy wznowienie obrad szczytu kolejowego, który ma się odbyć 27 września. Mam nadzieję, że na tym szczycie pomimo tego, że zarówno strona rządowa, samorządy jak i pracodawcy nie chcą prowadzić dialogu społecznego będą chcieli rozmawiać. Liczymy, że Związkom Zawodowym uda się skłonić te strony do rozmów, ażeby usiąść i porozmawiać na temat przyszłości przewozów regionalnych.”dodał Leszek Miętek.
drukuj