fot. Mateusz Marek/Nasz Dziennik

J. Sasin: rodzice uczestniczący w okrągłym stole ws. oświaty zostaną wybrani drogą losowania

Rodzice, którzy będą uczestniczyć w okrągłym stole ws. oświaty, zostaną wybrani drogą otwartego losowania; chcemy, żeby były to osoby, które aktywnie uczestniczą w życiu szkoły – zapowiedział szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin. Jak podkreślił, wybranych ma zostać 20 osób.

Tzw. okrągły stół edukacyjny, do udziału w którym zaproszono m.in. rodziców, uczniów, nauczycieli, przedstawicieli związków zawodowych i reprezentantów środowiska oświatowego, ma odbyć się w najbliższy piątek na Stadionie PGE Narodowym. We wtorek odbyło się spotkanie prezydium Rady Dialogu Społecznego, po którym ZNP i FZZ poinformowały, że nie wezmą w nim udziału.

Pytany dziś w TVN24, jaki sens ma dyskusja w gronie tysięcy ludzi, którzy mogą zgłosić chęć uczestnictwa w rozmowach, Jacek Sasin podkreślił, że w momencie przedstawiania formuły okrągłego stołu zostało „bardzo wyraźnie powiedziane, że to jest pewien mechanizm umożliwiający wskazanie pewnej reprezentacji środowiska rodziców”.

Na pytanie, w jaki sposób zostanie ograniczona ta reprezentacja, Jacek Sasin odparł: „W najbardziej demokratyczny sposób, czyli poprzez otwarte losowanie”.

„Chcemy, żeby to byli ci rodzice, którzy rzeczywiście aktywnie uczestniczą w życiu szkoły. Zamierzamy dwudziestoosobową reprezentację rodziców w ten sposób wybrać tak, aby rodzice mogli mieć swój głos przy okrągłym stole” – powiedział.

Jak podkreślił, piątkowa rozmowa nie może być rozmową „tylko między rządem i związkami zawodowymi”.

„To musi być rozmowa między tymi wszystkim, których edukacja dotyczy” – podkreślił.

Od 8 kwietnia tego roku trwa ogólnopolski strajk nauczycieli zorganizowany przez ZNP i FZZ. Przystąpiła do niego też część nauczycieli z oświatowej „Solidarności”.

Rządowe propozycje dla nauczycieli to prawie 15 proc. podwyżki w 2019 r. (9,6 proc. podwyżki we wrześniu plus wypłacona już 5-proc. podwyżka od stycznia), skrócenie stażu, ustalenie kwoty dodatku za wychowawstwo na poziomie nie mniejszym niż 300 zł, zmiana w systemie oceniania nauczycieli i zmniejszenie biurokracji. Rząd przedstawił także nowy kontrakt społeczny dla grupy zawodowej nauczycieli, obejmujący podwyżki i zmianę warunków pracy.

W czwartek strona rządowa zaproponowała także podwyżkę płac od przyszłego roku dla nauczycieli dyplomowanych średnio o 250 zł, połączoną z podniesieniem pensum o 90 minut tygodniowo. Jak mówiła wicepremier Beata Szydło, program ten byłby rozłożony w ciągu 2 bądź 3 lat.

FZZ i ZNP odrzuciły przedstawioną przez rząd propozycję. Pozostali niezmiennie przy postulowanej wcześniej 30-proc. podwyżce płac dla nauczycieli jeszcze w tym roku. Zaproponowali jednak – co było nowym elementem w negocjacjach – wdrożenie jej w trzech kolejnych terminach. Przedstawiony przez nich kalendarz wypłat obejmował zrealizowaną w styczniu tego roku podwyżkę w wysokości 5 proc. wynagrodzenia oraz zapowiedziany wcześniej przez rząd na 1 września wzrost płac o 9,6 proc. Kolejne 5-proc. podwyżki miałaby – według propozycji ZNP i FZZ – wchodzić w życie z początkiem października, listopada i grudnia.

PAP/RIRM

drukuj