fot. PAP

„Foreign Policy”: Rosja może zaatakować nuklearnie Europę

W wyniku eskalacji konfliktu na Ukrainie, Rosja może zaatakować nuklearnie Europę – napisał Jeffrey Tayler na łamach „Foreign Policy”. Rosja mogłaby jako pierwsze zaatakować Warszawę, Wilno czy Tallin.

Dziennikarz w kontekście obecnej sytuacji, przeanalizował wcześniejsze zapowiedzi prezydenta Władimira Putina. W sierpniu w Jałcie, Putin powiedział przedstawicielom Dumy, że planuje „zaskoczyć Zachód rozwiązaniami w kwestii ofensywnej broni jądrowej, o których jeszcze Rosja nie mówi”. Magazyn przytacza też wypowiedź prezydenta USA Baracka Obamy, który ma nadzieję na zmniejszenie ilości broni nuklearnej na świecie. Tymczasem, Rosja wzmacnia arsenał jądrowy.

Wszystko wskazuje na to, że bierność Zachodu i świata sprzyja ekspansyjnej polityce Kremla – mówi poseł Witold Waszczykowski. Były wiceszef MSZ podkreśla, że Rosja bierze pod uwagę scenariusz ataków nuklearnych.

– Wiele wskazuje na to, że Putina nie zatrzymają sankcje, czy ta bierna postawa świata co do dalszych działań wobec Europy, wobec reszty świata. Trzeba przypomnieć, że w doktrynie wojennej Rosji jest zapowiedziane jasno i wyraźnie, że broń jądrowa może być użyta i to nie jako broń ostateczna, ale jest to element normalnej strategii wojennej Rosji. Trzeba też przypomnieć, że w dwóch wielkich ćwiczeniach wojskowych, które odbywały się na terenie Rosji i Białorusi w 2009 – 2013 roku pod kryptonimem „Zachód” Rosjanie ćwiczyli uderzenie na Polskę, uderzenie na Warszawę właśnie z elementami ataku rakietowego z użyciem broni jądrowej – zaznaczył poseł Witold Waszczykowski.

Również naukowiec i przeciwnik Putina, Andriej Piontkowski stwierdził, że Putin może wykonać taki ruch, chociażby ze względu na widoczną niechęć NATO do pomocy poszczególnym członkom sojuszu.

Poseł Witold Waszczykowski, ocenił, że na szczycie w Walii zapadły decyzje polityczne w celu tworzenia planów obrony tzw. szpicy. Jednak ma to trwać pół roku, a ich zatwierdzenie nastąpi dopiero w lutym 2015 r.

RIRM

drukuj