fot. flickr.com

Eksperci przeciwni utworzeniu europejskiej armii

Eksperci ds. wojskowości sceptycznie podchodzą do pomysłu utworzenia europejskiej armii. Wskazują na zbyt głębokie różnice miedzy siłami państw Unii Europejskiej.

Pomysł ten co jakiś czas pojawia w dyskusjach w UE. W ostatnim czasie opowiedzieli się za nim premierzy Węgier i Czech, Viktor Orban i Bohuslav Sobotka. Przeciwnikiem powołania wspólnej armii była Wielka Brytania, która wkrótce ma opuścić struktury Unii.

Prof. Jan Wiesław Wysocki, ekspert ds. historii wojskowości uważa, że pomysł utworzenia takiej armii może być próbą ratowania UE. W jego ocenie, biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia w Europie, należałoby rozważyć stworzenie jednostek antyterrorystycznych.

– Ewidentnie potrzebne są pewne jednostki specjalne o charakterze bardziej policyjnym, które zajmowałyby się terrorem, który jest dzisiaj największym zagrożeniem dla wszystkich państw europejskich. Potrzebna jest wymiana informacji. Okazuje się, że nawet struktury w poszczególnych krajach nie potrafią tych informacji wymieniać, a tym bardziej są potrzebne informacje o charakterze ponadpaństwowym. Być może warto pójść najpierw w tym kierunku – podkreśla prof. Jan Wiesław Wysocki.

Jak dotąd, najbliższą powodzenia próbę utworzenia europejskiej armii podjęli Francuzi na początku lat 50. XX w. Europejska Wspólnota Obronna, miała przeciwstawić się rosnącej potędze ZSRR, a także być rozwiązaniem problemu remilitaryzacji RFN po II wojnie światowej. Choć w 1952 roku Francja, Włochy, RFN i kraje Beneluksu podpisały traktat w sprawie utworzenia EWO, to nigdy nie został on ratyfikowany.

RIRM

drukuj