PAP/Leszek Szymański

Dymisji ministra sprawiedliwości nie będzie

Sejm odrzucił wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Wniosek złożyli posłowie klubu Platforma Obywatelska – Koalicja Obywatelska. 

To posłowie Platformy Obywatelskiej zgłosili wniosek o odwołanie ministra sprawiedliwości.

– Pan minister Zbigniew Ziobro jest jedynym ministrem w historii, za którego czasu wydłużyły się zarówno postępowania sądowe jak i prokuratorskie – zarzucał poseł Platformy Obywatelskiej Borys Budka.

Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz, która przedstawiała wniosek o odwołanie ministra, to właśnie na Zbigniewa Ziobrę zrzucała odpowiedzialność za tzw. mowę nienawiści, której ofiarą padł prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.

– Dzisiaj nie stać nas na komfort milczenia, bo rachunek za niego może być w przyszłości znów zapłacony krwią – twierdziła.

O zawłaszczeniu sądów i prokuratury mówiła Katarzyna Lubnauer z .Nowoczesnej.

– Zamiast zreformować sądy je przejęliście, a przeciętny Kowalski dalej czeka na wyrok tylko jeszcze dłużej – mówiła przewodnicząca .Nowoczesnej.

Ale te wszystkie argumenty spotkały się ze sprzeciwem Patryka Jakiego.

– Czegoś tak żałosnego merytorycznie jeszcze w tej izbie nie widziałem – powiedział wiceminister sprawiedliwości i w odpowiedzi na zarzuty opozycji – tłumaczył, że sądy rejonowe w ciągu trzech kwartałów 2018 roku rozpatrzyły niemal dwukrotnie więcej spraw dotyczących prawa pracy niż rok wcześniej. Podobnie sprawy mają się w przypadku postępowań karnych.

– Czas trwania postępowań, jeśli chodzi o sądy okręgowe, skrócił się o prawie trzy miesiące w stosunku do roku 2015 – podkreślał.

Premier Mateusz Morawiecki przypomniał w Sejmie, że ta opozycja, która dziś mówi o zawłaszczeniu sądów, sama chciała przed laty, by to Sejm wybierał 22 spośród 25 członków KRS.

– Jeżeli elity polskiego sądownictwa poświeciłyby na realną naprawdę sądów przynajmniej tak wiele czasu, ile poświęcają na obronę swoich przywilejów, to jestem przekonany, że mielibyśmy dzisiaj najlepiej działający wymiar sprawiedliwości na świecie – akcentował premier RP.

W odpowiedzi na zarzuty Kamili Gasiuk-Pihowicz o tzw. mowę nienawiści, Zbigniew Ziobro przypomniał sztukę „Klątwa”, na której wystawienie zgodzili się prezydenci polskich miast. A to właśnie tam – obok obrazy uczuć religijnych – pojawia się nawoływanie do zabójstwa Jarosława Kaczyńskiego.

– Który z tych prezydentów temu się sprzeciwił, który się sprzeciwił. Kto z was złożył zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie, nawoływanie do zabójstwa, kto? – wskazywał minister sprawiedliwości.

Ostatecznie Sejm odrzucił wniosek opozycji. Przeciwko głosowało 233 posłów, wstrzymało się 23.

TV Trwam News/RIRM

drukuj