fot. Marek Borawski

Dr inż. A. Zięba o niedofinansowywaniu in vitro i sprawie lek. Katarzyny Jachimowicz

To trzeba nazwać autentycznym sukcesem ludzi dobrej woli – powiedział dr inż. Antoni Zięba odnosząc się do decyzji radnych Krakowa i Wrocławia o niedofinansowywaniu in vitro. Wiceprezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia był gościem dzisiejszej audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Modlitwy, apostolstwo, mądra edukacja, organizacja ludzi dobrej woli w tych miastach przyniosła ten sukces – mówił Antoni Zięba.

– Bo to trzeba nazwać autentycznym sukcesem  ludzi dobrej woli, ludzi szanujących życie człowieka od pierwszej chwili, od poczęcia i szanujących także godność małżonków, która jest przecież drastycznie naruszana w procedurze in vitro – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

Wiceprezes PFROŻ odniósł się też do sprawy polskiej lekarki pracującej w Norwegii, którą zwolniono z pracy, ponieważ ze względu na sumienie odmówiła zakładania wkładek wczesnoporonnych. Tamtejszy sąd uznał, że lekarz nie może powoływać się na klauzulę sumienia.

– Po pierwsze, musimy tutaj wyrazić nasz głęboki żal odnośnie decyzji tego norweskiego sądu – wielce niesprawiedliwej i naruszającej międzynarodowe ustawy prawa (…). Po drugie, trzeba wyrazić wielką solidarność z panią doktor Katarzyną Jachimowicz, ale także nadzieję – bo przegrała w pierwszej instancji. Z tego co wiem, dochodzą głosy, że będzie nadal walczyła przed sądami o klauzulę sumienia, nie tylko dla siebie, ale dla norweskich lekarzy, którzy kiedyś mieli taką klauzulę – wskazał wiceszef PFROŻ.

Jak dodał dr inż. Antoni Zięba, wkładkę wewnątrzmaciczną, której dotyczyła sprawa, część osób nazywa „uporczywie a fałszywie” tylko środkiem antykoncepcyjnym. Oczywiście, niekiedy ta wkładka działa antykoncepcyjnie, ale z zasady wczesnoporonnie, powoduje tzw. wczesną aborcję – wyjaśnił gość Radia Maryja.

Antoni Zięba przypomniał też, że niekorzystny dla polskiej lekarki wyrok sądu „narusza kilka międzynarodowych aktów prawnych i to wielkiej wagi”.

– Ja pozwolę sobie wymienić tylko trzy, chronologicznie: Powszechna Deklaracja Praw Człowieka Narodów Zjednoczonych z 10 grudnia 1948 roku. Artykuł 18 Brzmi: <<Każdy człowiek ma prawo wolności myśli sumienia>> – „każdy człowiek”, a więc lekarz także. Nie można lekarza zmuszać w jakikolwiek sposób do uczestniczenia w niszczeniu życia człowieka. Drugi akt prawny: Europejska Konwencja Praw Człowieka, 4 listopada 19540 roku – art. 9 ust. 1: <<Każdy ma prawo do wolości myśli, sumienia i wyznani>>. Podkreślę: sumienia. „Każdy” – lekarz także. I ostatni dokument, wielkiej wagi, odnoszący się wprost do służby zdrowia – Rezolucja Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, „świeży” dokument, z 7 października 2010 roku (…). <<Żadna osoba, szpital ani instytucja nie może być przymuszana, pociągana do odpowiedzialności ani w żaden sposób dyskryminowana z powodu odmowy przeprowadzenia, udzielenia asystowania lub podporządkowania się wykonaniu aborcji, spowodowania poronienia lub przeprowadzenia eutanazji albo jakiegokolwiek innego czynu, który mógłby spowodować śmierć ludzkiego embrionu lub płodu z jakiejkolwiek przyczyny>> – cytował dr inż. Antoni Zięba.

PFROŻ będzie wobec tego protestować w formie pisemnej w sprawie wyroku norweskiego sądu – zapowiedział wiceszef Federacji.

Całość rozmowy z dr inż. Antonim Ziębą z „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj