fot. PAP/EPA

Dochodzi do brutalnych mordów na chrześcijanach

W Syrii dochodzi do brutalnych mordów chrześcijan. Dramatyczna sytuacja jest także w RPA i Nigerii. W sytuacji gdy cały świat patrzy na Ukrainę co dziesiąty chrześcijanin na świecie liczy się z możliwością zapłacenia najwyższej ceny za przynależność do Chrystusa.

Niekiedy męczeństwo chrześcijan nie ustępuje brutalności Męki Pańskiej. Przykładem może być świadectwo, które złożyła w Radiu Watykańskim s. Raghida Al Khouri, była dyrektorka katolickiej szkoły w Damaszku.

Mówiła o tym, jak Ismlamiści wkraczając do miasta, zabijali mężczyzn, kobiety i dzieci. Potem brali ich głowy i grali nimi „w piłkę nożną”. Ciężarnym kobietom wyrywano z łona dzieci i wieszano na drzewach za pępowinę.

Ks. prof. Waldemar Cisło, dyrektor Sekcji Polskiej Organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, podkreśla że chrześcijanie uciekają z Bliskiego Wschodu. Przypomina prośby o post i modlitwę w intencji pokoju w Syrii, jakie kierował do wiernych na całym świecie Benedykt XVI.

Syria stała się krajem, o którym się milczy. Cała uwaga świata i Europy skierowana jest na niepokoje polityczne na Ukrainie, w Syrii natomiast dzieją się rzeczy straszne. Docierają do nas jedynie wyrywkowe informacje, że zabito księdza, porwano chrześcijan. Te morderstwa, to pastwienie się nad chrześcijanami wprowadza atmosferę zastraszenia, niepokoju, strachu. Chrześcijanie uciekają. Jeżeli sytuacja się nie zmieni Bliski Wschód stanie się miejscem bez chrześcijan. Prośba Benedykta XVI będzie wtedy niewypełniona – powiedział ks. prof. Waldemar Cisło.

Chrześcijanie w Syrii stanowią 10 procent ludności – około 2 milionów. Ci,  którzy pozostali, padają ofiarą prześladowań, są mordowani, torturowani i siłą zmuszani do przechodzenia na islam.

RIRM

drukuj