(fot.PAP)

Debata PiS o pracy dla Polaków

W Ursusie trwa kolejna debata PiS. Tym razem eksperci debatują o pracy dla Polaków.

Punktem wyjścia do rozmowy jest Narodowy Program Zatrudnienia, który przygotowało PiS. Poseł Beata Szydło – wiceprezes PiS mówi, że projekt kompleksowo rozwiązuje problemy walki z bezrobociem i tworzenia miejsc pracy.

To jest debata rzeczywiście poświęcona rynkowi pracy. Chcemy rozmawiać zarówno o walce z bezrobociem ale chcemy też rozmawiać o pracy szerzej, o pracy, która ma być tym priorytetem rozwoju Polski. Jedną kwestią jest oczywiście walka z bezrobociem, problemem bezrobocia wśród ludzi młodych i osób starszych, a druga sprawa to jakie powinny być podjęte działania żeby tworzyć miejsca pracy w Polsce. Stałe miejsca pracy – powiedziała pos. Beata Szydło.

Prof. Piotr Gliński – kandydat PiS na premiera rządu technicznego przedstawił główne problemy rynku pracy w Polsce. Mówił, że w obliczu  problemów rząd Donalda Tuska pozostaje bezradny – bezrobocie w Polsce wzrasta, a rządzący nie byli  i nie są na to przygotowani.

– Nadzieje na zmianę są znikome wobec wieloletnich zapóźnień. Fundusz pracy wciąż jest zamrożony i blokowany przez Ministra Finansów , odpowiednie ustawy w tym zakresie też są blokowane. Mamy więc stan w zasadzie kryzysowy w tej kwestii. To jest pierwsza konstetacja którą trzeba podkreślić. Jest kryzys i rząd jest w zasadzie bezradny. Po drugie Polsce potrzebny jest jak się wydaje w kwestii pracy pakt, na kryzys. Pakt społeczny czy pakt obywatelski a więc obejmujący przedstawicieli państwa. Pracodawców, pracobiorców ale także szersze instytucje obywatelskie. Swoista umowa na czas kryzysu a także umowa w dłuższej perspektywie. Niestety ten dialog w zasadzie się nie toczy – powiedział prof. Piotr Gliński.

Prof. Witold Modzelewski wskazał na trzy fundamentalne założenia które zelżałoby sformułować w takim czasie historycznym jakim jesteśmy. Ekspert stwierdził, że nie możemy adresować programu do wszystkich bezrobotnych, powinniśmy skupić się na ludziach młodych, którzy emigrują. Dodatkowo powinniśmy wspomóc regiony najbardziej dotkniętych skutkami bezrobocia.

Znaleźć adresata pokoleniowego, nie wierzyć w to że da się to jednym pociągnięciem zrobić, stosować gamę rozwiązań. I po trzecie, wskazać nawet regionalnie miejsca gdzie szczególnie intensyfikuje się te działania. To są trzy podstawowe założenia i mogę powiedzieć, że to się udaje. To nie jest coś takiego co, jest skazane. Znamy wiele programów skazanych które skończyły się klęską. To prawda – powiedział prof. Witold Modzelewski.

Według oficjalnych danych prezentowanych przez rząd bez pracy pozostaje ok. 2 mln osób. Dane te jednak nie uwzględniają osób niezarejestrowanych w urzędach pracy i 3 mln Polaków, którzy w poszukiwaniu pracy wyjechali za granice.

Są też osoby, o których Narodowy Spis Powszechny mówi, że właściwie nie bardzo wiadomo z czego się utrzymują, bo nie mają ani własnych źródeł utrzymania, czy to z pracy czy ze świadczeń społecznych, ani też nie pracują. To są prawdopodobnie osoby, które pracują dorywczo, pracują na czarno, bez żadnej umowy. Tych osób jest około miliona. Krótko mówiąc mamy do czynienia, gdybyśmy policzyli wszystkie osoby, z bezrobociem, które sięgałoby około 30% – powiedziała prof. Józefina Hrynkiewicz.

Szef PiS Jarosław Kaczyński chce, aby debata doprowadziła do konkluzji, „jaką drogą iść, aby pracy w Polsce było jak najwięcej”. Jak mówił w zeszłym tygodniu, praca jest „pierwszym warunkiem rozwoju naszego narodu, pierwszym warunkiem jego trwania”.

Praca dla wszystkich, a w szczególności dla ludzi młodych, to dzisiaj problem numer jeden – powiedział podczas ubiegłotygodniowej konferencji zapowiadającej debatę prezes PiS Jarosław Kaczyński.

– Sprawa odbudowy, reindustrializacji Polski nie jest prosta, ale jest częścią naszego programu. Wszystko razem składa się na program „Praca dla Polaków – więcej pracy”, przy czym to więcej pracy oznacza także więcej rodzin, więcej dzieci, rozwój narodowy. Praca jest pierwszym warunkiem rozwoju naszego Narodu. Jest pierwszym warunkiem jego trwania. Dlatego uważamy, że kwestia musi być podjęta i podejmiemy ją z całą determinacją. Na tym poziomie debaty, dyskusji i na poziomie propozycji, mam nadzieję, że niedługo również na poziomie realizacji, czyli już będąc u władzy – powiedział Jarosław Kaczyński.

Jarosław Kaczyński przypomniał jednocześnie, że jego ugrupowanie przedstawiło już pewne plany w tym zakresie.

– Trzeba podjąć poważną rozmowę w sprawie, która będzie służyła sformułowaniu konkluzji, które będą odpowiadały na pytanie jaką drogą iść ku temu, by w Polsce pracy było znacznie więcej. Jak państwo może wiecie, pewne plany w tej sprawie przedstawiliśmy. Plany odnoszące się przede wszystkim do wsi i do małych ośrodków, ale to nie oznacza końca naszych planów. Tych planów będzie z całą pewnością więcej. To są przede wszystkim plany związane z podniesieniem tempa rozwoju gospodarczego, bo to przede wszystkim decyduje o ilości pracy, ale bierzemy pod uwagę także i inne przedsięwzięcia – powiedział Jarosław Kaczyński.

Szef PiS zaznaczył, że wybór miejsca debaty – w Ursusie – nie jest przypadkowy. “Tam mamy specyficzny teren poprzemysłowy. Zawsze uważaliśmy, że likwidacja wielkiej części polskiego przemysłu, brak wysiłku ze strony państwa, żeby ten przemysł podtrzymać po 1989 roku, była wielkim błędem (…). Wiemy, że sprawa odbudowy industrializacji Polski nie jest łatwa, ale jest to też część naszego programu” – podkreślał.

Do debaty zaproszeni zostali m.in.: prezes Krajowej Izby Gospodarczej Andrzej Arendarski, Henryka Bochniarz (PKPP Lewiatan), prof. Ryszard Bugaj, Marek Goliszewski (BCC) i szef OPZZ Jan Guz. Zaproszenie otrzymał też szef NSZZ „Solidarność” Piotr Duda, który zapowiedział jednak, że nie będzie obecny podczas debaty.

Wcześniej odbyły się już debaty PiS o gospodarce i ochronie zdrowia.

RIRM/PAP

drukuj