fot. flickr.com

Białystok: śledztwo ws. wypuszczenia z aresztu podejrzanego o wyłudzenia VAT

Mężczyzna podejrzany o wielomilionowe wyłudzenia z VAT wyszedł na wolność. To, czy zawinił sąd czy przesyłka utknęła w areszcie – mają ustalić śledczy, którzy prowadzą postępowania ws. niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych. Postępowanie wyjaśniające prowadzi Białostocka Prokuratura Okręgowa.

Pochodzący z Łotwy mężczyzna był poszukiwany przez dwa lata. Trafił do aresztu, ale w ubiegłą środę wyszedł na wolność, bo nie dotarła decyzja o przedłużeniu aresztu. Teraz śledczy wyjaśnią, kto zawinił.

Jak poinformowała rzecznik Prokuratury Krajowej, prok. Ewa Bialik, postępowanie już trwa, a białostockie CBŚP prowadzi poszukiwania Łotysza.

– Prokuratura Okręgowa w Białymstoku wszczęła już postępowanie w sprawie niedopełnienia przez funkcjonariuszy publicznych obowiązków, których niedopełnienie skutkowało tym, że osoba, która przez prokuraturę, była szukana przez 2 lata, pozostaje na wolności. Osoba ta jest podejrzana nie tylko o branie brudnych pieniędzy, ale również o przywłaszczenie na szkodę Skarbu Państwa kwoty 201 mln zł. CBŚP oddział białostocki prowadzi poszukiwania tej osoby, która po wykonaniu z nią czynności procesowych, nie został wobec niej przedłużony areszt – mimo że taki winien być orzeczony. Prokuratura prowadzi postępowanie dot. niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych, ustalając, kto takiego zaniedbania się dopuścił. Oprócz tego prokuratura prowadzi to postępowanie, w którym Łotysz jest podejrzany o popełnienie tak poważnych przestępstw – powiedziała prok. Ewa Bialik.

Sąd Rejonowy w Białymstoku przedłużył Łotyszowi areszt do połowy października. Przez to, że ta decyzja nie trafiła do placówki w terminie, podejrzany został wypuszczony.

Minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro ocenił, że to oburzające, by prokuratura przez 2 lata poszukiwała człowieka, a po jego zatrzymaniu sąd niefrasobliwie doprowadził do jego uwolnienia.

 

RIRM

drukuj