fot. PAP/Artur Reszko

Białostocki IPN przekaże rodzinom pierwsze dokumenty identyfikacyjne

W środę Instytut Pamięci Narodowej w Białymstoku przekaże pierwsze dokumenty identyfikacyjne rodzinom ofiar, których szczątki spoczywają na terenie tamtejszego aresztu śledczego.

Prowadzone od 2013 roku prace ekshumacyjne zostały zakończone. IPN prowadzi teraz akcję zbierania materiału genetycznego od rodzin ofiar, aby przeprowadzić identyfikację szczątków.

Przebadano ponad 4,7 tys. metrów kwadratowych terenu na zewnątrz aresztu i zlokalizowano 66 jam grobowych, w których znajdowały się ludzkie szczątki. IPN podsumowuje prace ekshumacyjne na terenie białostockiego aresztu śledczego.

„One są oczywiście ważne ze względów czysto ludzkich i moralnych” – tłumaczy historyk dr Marcin Zwolski.

Teren przywięzienny, teren  „gospodarczy” nie jest miejscem właściwym do tego, żeby znajdywały się tam szczątki ludzkie – to po pierwsze. Po drugie, chcemy te szczątki zidentyfikować i oddać rodzinom, natomiast bardzo ważny okazał się także aspekt naukowy, historyczny. Dzięki tym badaniom diametralnie zmieniliśmy swoją wiedzę na temat tego, co działo się na terenie tego więzienia –  podkreśla dr Marcin Zwolski.

Do zbiorowych dołów wrzucano całe rodziny. Dzieci często stawały się ofiarami głodu oraz chorób. To również ofiary II wojny światowej – wskazuje prok. Zbigniew Kulikowski z IPN.

Na tym polu śmierci mamy do czynienia ze zbrodniami zarówno okupacji niemieckiej, czyli zbrodniami wojennymi – niemieckimi, które nigdy nie ulegają przedawnieniu i zbrodniami popełnionymi po 1944 roku przez funkcjonariuszy komunistycznych państwa polskiego – wyjaśnia prok. Zbigniew Kulikowski.

IPN rozpoczął prace identyfikacyjne, które nie mają precedensu na światową skalę. Jutro prezes Instytutu wręczy pierwszym rodzinom ofiar dokumenty potwierdzające tożsamość ich bliskich.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj