PAP/EPA

Bezpieczeństwo górników

Tylko w polskich kopalniach zginęło w tym roku dwudziestu jeden górników. Tragedia, do której doszło w ostatnich dniach w czeskiej Karwinie skłania nas do refleksji dotyczącej bezpieczeństwa górników.

Głównym winowajcą większości wypadków górniczych jest metan. Jego dopuszczalne stężenie to jeden procent, przy pięciu proc. dochodzi do wybuchu.

– Temperatura powietrza sięga wtedy ok 1000 st. Celsjusza. Jeżeli stężenie metanu jest przekroczone do ok. 9/10 proc., wtedy mamy dodatkowo pożar. Zapala się gaz. W kopalni węgla zapala się pył węglowy. Temperatura dochodzi do 1200/1300 st. Celsjusza. To jest po prostu jedno wielkie piekło – podkreśla prof. dr hab. Marek Cała, dziekan wydziału górnictwa i geoinżynierii Akademii Górniczo Hutniczej w Krakowie.

Z pewnością żaden z górników, nie myśli o tym, że jego dzisiejszy dzień pracy, jego aktualny zjazd pod ziemię, będzie tym ostatnim.

– Proszę zawsze o tym pamiętać. Zawsze będziemy to powtarzali, że ta walka z matką naturą do łatwych nie należy i nie jest równa – wskazuje Robert Wnorowski rzecznik Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu i akcentuje, że często są to zdarzenia losowe.

Ważne jest także podejście włodarzy każdej kopalni. Od niego zależy nie tylko zdrowie, ale i życie górników.

– Pełne zabezpieczenie, procedury dotyczące bezpieczeństwa, dotyczące ewakuacji, to wszystko jest po stronie przedsiębiorcy – zauważa Robert Wnorowski.

A te mają kontrolować odpowiednie organy. Dziś ta kontrola, choćby Wyższego Urzędu Górniczego, jest niezwykle istotna.

– Są przypadki, gdzie po prostu są błędy ludzkie. Z tego zawsze, po takich wypadkach wyciągamy pewne wnioski, ale wnioski trzeba później wprowadzać w życie – mówi dr inż. Piotr Buchwald, prezes zarządu Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego. w Bytomiu.

A te wnioski są jasne, na pierwszy miejscu musi być człowiek – dodaje rzecznik NSZZ „Solidarność” Marek Lewandowski.

– Pamiętajmy, że jeżeli przedkłada się zysk nad bezpieczeństwo, to prędzej czy później natura upomni się o swoje – akcentuje.

Gdy już to zrobi ważny jest przebieg akcji ratowniczej. Centralna Stacja Ratownictwa Górniczego w Bytomiu jest zaopatrzona w najnowocześniejszy sprzęt.

– Zaopatrujemy się w najnowocześniejszy dostępny na rynku światowej klasy sprzęt. Jest on oczywiście dedykowany pod konkretne akcje ratownicze, bo rozróżniamy akcje np.: zawałowe, przeciwpożarowe czy zagrożone wybuchem metanu – wskazuje Robert Wnorowski rzecznik Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu

Dziś sektor wydobywczy to kluczowa gałąź polskiej gospodarki, to także miejsce pacy tysięcy górników. Trudno wyobrazić sobie polską energetykę bez węgla, dlatego tym bardziej należy dbać o warunki pacy górników.

TV Trwam News/RIRM

drukuj