fot. pl.wikipedia.org

Banki, ubezpieczyciele, SKOK-i i firmy pożyczkowe zapłacą nowy podatek

Od lutego banki, firmy ubezpieczeniowe, SKOK-i i firmy pożyczkowe będą płacić podatek od wartości ich aktywów. Rocznie będzie on wynosił 0,44 proc. Celem ustawy jest pozyskanie dodatkowego „źródła finansowania wydatków budżetowych, w szczególności wydatków społecznych”.

Ustawę o podatku bankowym podpisał wczoraj prezydent Andrzej Duda. Tego samego dnia jedna z trzech największych światowych agencji ratingowych, S&P, obniżyła ocenę wiarygodności kredytowej Polski z poziomu A minus do BBB plus z perspektywą negatywną, wskazując jako powód wynik różnych działań legislacyjnych nowego rządu. [czytaj więcej]

Decyzja wywołała gwałtowne osłabienie złotego w stosunku do innych walut.

Ekonomista, poseł Prawa i Sprawiedliwości Janusz Szewczak, mówi, że to pokazuje, jak silne jest lobby lichwiarsko-bankowe, które próbuje wywrzeć na Polsce presję.

­- Więcej tu polityki niż ekonomii, bo przecież sytuacja makroekonomiczna przez ostatnie kilka miesięcy się nie zmieniła, właśnie poza tym, że nowy polski rząd, polskie władze postanowiły jednak wprowadzić podatek dla banków, firm ubezpieczeniowych, instytucji  finansowych oraz firm pożyczkowych, bo powinny te instytucje dorzucać się również do polskiego budżetu. One osiągały przecież jedne z najwyższych zysków i były najbardziej rentownymi formami działalności. Jest również w planie podatek od hipermarketów, a więc dotknie on przede wszystkim duże koncerny zagraniczne, zagraniczne banki – bo one zdominowały polski rynek – zaznacza ekonomista.

Konsekwencją obniżenia ratingu Polski może być wzrost kosztów obsługi długu zagranicznego, który jest zaciągany w obcych walutach. To jest dodatkowy powód, dla którego nasz kraj powinien uniezależnić się od nadmiernego zadłużenia za granicą.

RIRM

drukuj