fot. PAP

Bank Żywności w Płocku chce rozdać 20 ton jabłek

Ponad 20 ton jabłek, otrzymanych m.in. od sadowników, chce rozdać Bank Żywności w Płocku. Współorganizowana z tamtejszym samorządem akcja „Jabłka dla płocczan” rozpocznie się we wtorek i potrwa do 14 lutego. Owoce będą rozdawane w różnych częściach miasta. 

Jak poinformowała wiceprezes płockiego Banku Żywności Aldona Cybulska, każdy chętny będzie mógł otrzymać jabłka bezpłatnie – tyle ile udźwignie. Owoce będą dostępne na specjalnie oznakowanych stoiskach, m.in. na płockim Starym Rynku, na placu przed tamtejszym teatrem i w jednym z parków na peryferiach miasta, a także w magazynie Banku Żywności.

– Akcja skierowana jest do wszystkich, którzy lubią owoce. Mamy jabłka od naszych darczyńców, które trzeba zagospodarować. To dwie ciężarówki owoców. Postanowiliśmy je rozdać. Chcemy, by te jabłuszka dotarły do jak największej liczby osób – powiedziała Cybulska.

Podkreśliła, że jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem akcji okazało się, że jest duże zapotrzebowanie na tego rodzaju akcję. „Do naszego magazynu już w poniedziałek zgłaszali się chętni. Było chyba ze sto osób” – dodała wiceszefowa płockiego Banku Żywności. Zastrzegła, że nie otrzymała od darczyńców upoważnienia do podania, kto przekazał jabłka do rozdania płocczanom. Przyznała, iż jeden z ofiarodawców pochodzi spoza woj. mazowieckiego.

„Jabłka rozdawane będą na terenie miasta na specjalnych stoiskach przez naszych wolontariuszy. Po owoce będzie można też przyjść do naszego magazynu” – powiedziała Cybulska. Wyjaśniła, że jabłka będą rozdawane w formule „ile udźwigniesz, tyle weźmiesz”. „Przesłanie tego hasła jest takie, że każdy, kto się zgłosi, będzie mógł zabrać ze sobą 5 kg, 10 kg. Wolontariusze będą spisywali osoby obdarowywane. Nie chcielibyśmy, żeby ktoś przychodził dwa, może więcej razy” – zaznaczyła.

Jak poinformował płocki Urząd Miasta, przed odbiorem owoców każdy chętny będzie musiał okazać dowód osobisty lub inny dokument potwierdzający tożsamość. Do akcji przyłączył się jeden z barów mlecznych. Będzie można napić się tam kompotu z jabłek i skosztować marmolady z tych owoców.

W kraju jest ponad 30 Banków Żywności, które najczęściej mieszczą się w największych miastach. Federacja Polskich Banków Żywności współpracuje z ponad 3,5 tys. organizacji charytatywnych i instytucji społecznych. Dzięki temu pomoc żywnościowa trafia rocznie do ok. 1,7 mln osób.

Według Banku Żywności w Płocku, który działa od ośmiu lat, 600 tamtejszych wolontariuszy pomaga ok. 40 tys. osobom, dostarczając m.in. artykuły spożywcze najbardziej potrzebującym, w tym zagrożonym wykluczeniem społecznym.

W Polsce, która jest największym producentem jabłek w Unii Europejskiej – ok. 3 mln ton – konsumpcja tych owoców wynosi 16 kg rocznie na osobę, co oznacza, że jest mniejsza niż średnia unijna. Najwięcej tych owoców zjada się w Austrii, a także w Niemczech, Belgii i Holandii. Najmniejsze spożycie jabłek jest na Litwie – 6 kg w ciągu roku na osobę. Mało jabłek jedzą też Bułgarzy, Irlandczycy i Grecy.

Według szacunków, w zakończonym w czerwcu minionego roku sezonie 2013/2014 obywatele krajów Unii Europejskiej zjedli ponad 8 mln ton jabłek. Jednocześnie ze wstępnych przewidywań wynika, że w sezonie 2014/2015, ze względu na lepsze zbiory, konsumpcja jabłek wzrośnie do ok. 8,7 mln ton, ale zmniejszy się eksport z uwagi na rosyjskie embargo.

Od 1 sierpnia 2014 r. Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego Federacji Rosyjskiej wprowadziła „czasowe ograniczenie wwozu do Rosji z Polski” owoców i warzyw – m.in. świeżych jabłek, gruszek, wiśni, czereśni, nektaryn, śliwek i wszystkich odmian kapusty (w tym białej, pekińskiej, czerwonej, brukselki). Zakaz dotyczy też polskiej produkcji warzywno-owocowej, wwożonej do Rosji z państw trzecich.

PAP

 

drukuj