fot. twitter.com/JasnaGoraNews

35. Pielgrzymka Kolejarzy na Jasną Górę

Kilka tysięcy kolejarzy i członków ich rodzin przybyło w niedzielę na Jasną Górę na 35. spotkanie tego środowiska. W homilii ks. bp Łukasz Buzun z Kalisza akcentował potrzebę otwarcia się na Boga i świadomej wdzięczności Bogu, także w kontekście stulecia niepodległości Polski.

„Chcemy dziś na Jasnej Górze wyrazić naszą wdzięczność – za dar niepodległości, za dar wolności i za dar wiary. Wiara i wolność są ze sobą ściśle związane; nie można ich rozdzielić. Wiara wskazuje, jak urzeczywistniać wolność w swoim życiu. Jezus, który umarł na krzyżu za każdego z nas ukazuje, że właśnie taką drogę wybrał w duchu wolności” – mówił ks. bp Łukasz Buzun.

Wskazał na potrzebę wychowywania w wolności – prowadzącej do konkretnych wartości.

„Tą wartością dla każdego z nas jest też ziemia ojczysta. (…) Ojczyzna zawiera w sobie jakieś głębokie sprzężenie między tym, co duchowe i co materialne. I w tym roku jesteśmy w czasie, kiedy dziękujemy za niepodległość, za jej odzyskanie. To już sto lat” – zaznaczył ksiądz biskup.

„Myślimy też o powodach jej utraty – o prywacie, o szukaniu tylko własnego dobra, zagubieniu społecznej miłości. To wszystko tak bardzo narosło, że już ludzie końca XVIII wieku – ci, którzy byli w pierwszym rzędzie odpowiedzialni za losy Ojczyzny, całkowicie się pogubili w swoich zadaniach i odpowiedzialnościach” – ocenił biskup pomocniczy diecezji kaliskiej.

„Trzeba było potem heroicznych wysiłków, żeby ten brak miłości okupić wielorakimi zrywami wolnościowymi. My to wszystko wiemy i jakoś nosimy to w sobie. Może szczególnie to w nas odżywa tutaj, na Jasnej Górze, teraz już z perspektywy czasu. I wiemy też, że te utrata tego, co tak bardzo cenne w życiu człowieka, była związana i wynikała z jakiegoś wewnętrznego rozkładu, gdzie domaganie się wolności +liberum veto+ stało się jakoś jej grobem” – przypomniał.

Jak podkreślił, ks. kard. Stefan Wyszyński wskazywał na Jasnej Górze, że to właśnie ten duchowy rozkład i wewnętrzne rozdwojenie powodują, że wszystko staje się w ludzkim życiu względne – „wszystko można wtedy czynić, myśleć, robić, co się podoba”.

„Natomiast wolność, tak jak wszystko, co jest wartościowe w naszym życiu, wyrasta z pracy nad sobą” – zaakcentował ks. bp Łukasz Buzun.

Zastrzegł, że Bóg nie może wejść w ludzkie życie, jeśli serce człowieka jest zatrzaśnięte, czy też jeśli żyje on w „grzechach i jakiejś ciemności”.

„Trzeba tego ludzkiego +fiat+ z naszej strony, tego tak. (…) Od tego momentu możemy zacząć – nie od jakichś wysokich poprzeczek, ale od tego dobra, które w nas jest teraz” – wyjaśnił.

„Dobro jest w każdym człowieku. Trzeba odszukać tę iskierkę, rozdmuchać ją, ponieważ jeśli tego nie zrobimy, będzie coraz trudniej. Nie możemy za daleko odejść od tego światła i ciepła bożego. Musimy zaczynać od tego, co możemy” – uściślił duchowny.

„Każdy człowiek ma jakieś braki, ale trzeba zacząć od spraw prostych” – dodał.

Nawiązał też do kolejarskiego munduru, który – jak podkreślił – „nigdy nie przyniósł wstydu”.

„Nikt nie odwraca od niego swojej głowy. Na zawsze pozostaje symbolem służby i pracy dla społeczeństwa. (…) My wiemy, że potrzeba sprawnej, punktualnej, nowoczesnej kolei, dbającej o pasażera, o ekologię. I Bogu niech będą dzięki, że kolej po swoich restrukturyzacjach odbiła się i idzie do góry” – ocenił ks. bp Łukasz Buzun.

W niedzielnej uroczystej sumie na Jasnej Górze pod przewodnictwem biskupa pomocniczego diecezji kaliskiej uczestniczyli m.in. przedstawiciele spółek kolejowych, administracji rządowej oraz wywodzący się ze środowiska kolejarskiego parlamentarzyści.

Za służbę podziękował kolejarzom wiceminister infrastruktury Andrzej Bittel.

„Tuż po 100. rocznicy odzyskania niepodległości trzeba powiedzieć, że kolejarze zawsze stawali na wysokości zadania – czy to odbudowując kolej złożoną z trzech zaborczych kolei, (…) czy też biorąc udział w Bitwie Warszawskiej, czy później walcząc w czasie okupacji niemieckiej, a później tworząc jakże licznie ruch Solidarności – że wasza postawa zawsze była właściwa, dobra i skuteczna” – uznał.

PAP/RIRM

drukuj