fot. wikipedia

W PE odbędzie się głosowanie ws. reformy prawa autorskiego

W Parlamencie Europejskim ma się dziś odbyć głosowanie dot. kontrowersyjnej reformy prawa autorskiego. Jeśli europosłowie poprą stanowisko komisji prawnej PE, stanie się ono oficjalnym mandatem negocjacyjnym PE do rozmów nad ostatecznym kształtem przepisów z krajami członkowskimi.

Nowa dyrektywa ma zmienić zasady publikowania i monitorowania treści w internecie. Celem jest m.in. walka z piractwem.

Poseł Jarosław Sachajko z Kukiz’15 zwraca uwagę, że zmiany mogą stanowić zagrożenie dla wolności słowa w internecie.

Są tam dwa zastrzeżenia. Pierwszy dotyczy autocenzury. Muszą być zaimplementowane algorytmy, które same będą decydowały, czy dana wypowiedź jest naruszeniem praw autorskich. Wiele cennych informacji zginie z tego powodu. Druga rzecz, że trzeba płacić za wszystkie linki, jakie chcemy udostępnić. Ta wolność informacji, powielanie tej informacji, nagle stanie się niemożliwa, bo nie będzie nas stać na to, żeby płacić za to, że chcemy poinformować kolejną grupę społeczną o tym, że coś się wydarzyło, coś się ma wydarzyć lub coś się nie wydarzyło. To jest podstawowa rzecz internetu, że możemy tam wszystko wrzucić i poinformować ogromną rzeszę obywateli – powiedział Jarosław Sachajko.

Propozycjom zawartym w stanowisku komisji prawnej PE przeciwna jest delegacja Prawa i Sprawiedliwości. Wiceminister kultury Paweł Lewandowski zarekomendował wszystkim polskim europosłom odrzucenie tej wersji dokumentu.

Z kolei 160 organizacji zrzeszających aktywistów działających na rzecz ochrony wolności słowa w internecie wezwało w liście otwartym PE do debaty nad dyrektywą o prawach autorskich.

Sygnatariusze listu argumentują, że udzielenie poparcia obecnej propozycji zmian może prowadzić do „rozminięcia się z wartościami, jakie reforma ma wnosić w europejską gospodarkę i życie obywateli państw członkowskich”.

RIRM

drukuj