
S. Broniarz: egzaminy w niczym nie zaburzają naszej akcji strajkowej
Egzaminy, które są prowadzone w szkołach, w niczym nie zaburzają naszej akcji strajkowej – powiedział prezes ZNP Sławomir Broniarz.

Egzaminy, które są prowadzone w szkołach, w niczym nie zaburzają naszej akcji strajkowej – powiedział prezes ZNP Sławomir Broniarz.

Zaproponowaliśmy kolejne rozwiązanie, które jest wyjściem naprzeciw propozycjom rządu – powiedział dziś prezes ZNP Sławomir Broniarz po spotkaniu ze stroną rządową w CPS „Dialog”. Dodał, że ZNP i FZZ podtrzymują decyzję o kontynuacji strajku.

Związek Nauczycielstwa Polskiego chce pilnego ustanowienia negocjatora. W tej roli widzi na przykład Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara.

Każdy wie, że Pan Broniarz uczestniczy w różnych marszach KOD, był kiedyś w tej wielkiej kolacji SLD. Realizuje też pewnie pewien scenariusz, który krótko można nazwać scenariuszem politycznym – tak działania szefa Związku Nauczycielstwa Polskiego ocenia politolog, wykładowca akademicki prof. Mieczysław Ryba.

Szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz oświadczył, że rząd nie zgodził się na propozycje ZNP i Forum Związków Zawodowych, dlatego ZNP zaczyna strajk.

ZNP jest związkiem politycznym. Przez wiele lat był częścią SLD, zanim ten przekształcił się w jednolitą partię. Zastępca pana Broniarza przez kilkanaście lat był posłem tej partii. To jest część większego zjawiska – tzn. tego, że komunistom nie zabrano zagrabionego majątku, dzięki czemu organizacje takie jak ZNP prosperują, bo mają liczne hotele, budynki i z tego wynajmu żyją. Z tego pan Broniarz może brać wysoką pensję – powiedział w rozmowie z portalem RadioMaryja.pl red. Rafał Ziemkiewicz. Publicysta odniósł się również do zmiennych obietnic PO.

Działania prezesa ZNP Sławomira Broniarza są podyktowane wyborami w Związku – oceniła dziś minister w kancelarii premiera Beata Kempa. Jak oceniła, prezes ZNP, to „karierowicz”, któremu na sercu leży bardziej polityka niż dobro dzieci.

Szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz apeluje do premiera Mateusza Morawieckiego o rozmowy, a do nauczycieli o udział w strajku. Z sytuacji niezadowolona jest także oświatowa „Solidarność”. W krakowskim kuratorium od dziewięciu dni prowadzony jest protest okupacyjny. Szef rządu przyznaje, że nauczycielskie pensje, choć od trzech lat rosną, to wciąż są za niskie.

Doszło do przekroczenia granicy nieprzekraczalnej – tak Anna Zalewska, minister edukacji narodowej, skomentowała wypowiedź Sławomira Broniarza, prezesa Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Premier Mateusz Morawiecki zaapelował do związków zawodowych nauczycieli o ostudzenie emocji. W ocenie szefa rządu nie powinno dochodzić do szantażu moralnego, na jaki pozwolił sobie przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Szef Związku Nauczycielstwa Polskiego zagroził, że jeśli postulaty jego związku nie zostaną spełnione, to nauczyciele mogą nawet wstrzymać promocję uczniów do następnych klas. Za te słowa Sławomir Broniarz jest mocno krytykowany. Pojawiają się też apele, aby podał się do dymisji.

Mamy w ręku potężny oręż, jakim jest promocja uczniów, jeśli go wykorzystamy to edukacji grozi kompletny kataklizm – powiedział prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz, cytowany przez portal Radia Zet.
