Wpisy

Prof. M. Ryba o przesłuchaniu Z. Ziobry przez nielegalną komisję ds. Pegasusa: Polska jeszcze raz usłyszała o aferze związanej z R. Giertychem i S. Nowakiem, co jest wizerunkowo obciążające ten rząd

Ta komisja chyba poniosła najwięcej spektakularnych porażek podczas przesłuchań. Przesłuchanie ministra Ziobry jest spektakularną porażką czy wręcz klęską, bo zamiast oskarżenia Ziobry czy też udowodnienia mu czegokolwiek, Polska usłyszała jeszcze raz o aferze związanej z Romanem Giertychem i Sławomirem Nowakiem, co oczywiście jest wizerunkowo bardzo obciążające ten rząd – powiedział prof. Mieczysław Ryba, historyk, wykładowca akademicki, we wtorkowym wydaniu „Polskiego punktu widzenia” na antenie TV Trwam. Odniósł się w ten sposób do przesłuchania Zbigniewa Ziobry przez komisję ds. Pegasusa.

Przesłuchanie Zbigniewa Ziobry – kompromitacja nielegalnej komisji ds. Pegasusa

Były minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, został siłą doprowadzony przed nielegalną sejmową komisję ds. Pegasusa. Polityk Prawa i Sprawiedliwości przyznał, że to on inicjował zakup systemu Pegasus. Na zarzuty o inwigilowanie ówczesnej opozycji odpowiadał, że oprogramowanie pomogło w wykryciu afer z udziałem m.in. Romana Giertycha i Sławomira Nowaka.

Kampania pogardy wobec głowy państwa

Koalicja rządząca po prezydenckim wecie do ustawy wiatrakowej stawia na ostry i konfrontacyjny ton wobec prezydenta. Zarzuca mu, że pławi się w luksusach. W tym samym czasie siłowo przejęta prokuratura kieruje do sądu akt oskarżenia przeciwko szefowi Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Pytanie, czy to nowa odsłona kampanii pogardy, którą wcześniej oglądaliśmy w trakcie kampanii.

Powyborczych emocji ciąg dalszy

Sąd Najwyższy rozstrzygnął o ważności wyborów prezydenckich. Nic jednak nie wskazuje, by emocje opadły. Minister sprawiedliwości chce liczyć głosy, Roman Giertych uważa, że nie powinno dojść do zaprzysiężenia, a Szymon Hołownia, który nie planuje go blokować, stał się nowym celem ze względu na nocne rozmowy z opozycją.

D. Lasocki: Jeżeli ktoś twierdzi, że protest wyborczy jest zasadny, to powinien protestować, ale nie powinienem protestować tylko dlatego, że mówi o tym Roman Giertych

Żeby błędy wyborcze mogły być przeprocesowane, żeby sąd mógł się nimi zająć, to każde pismo musi być podpisane. Każde pismo musi być naszym własnym protestem. Musi być dobrze wpisany PESEL. Prawie 50 tys. protestów, które podpowiedział Roman Giertych, było nieprawidłowo złożonych i możemy tylko mieć pretensje do mec. Giertycha i do jego akolitów, że rozbudzili tak wielkie nadzieje w Polakach. Osobiście uważam, że jeżeli ktoś twierdzi, że protest jest zasadny, to powinien protestować, ale nie powinienem protestować tylko dlatego, że mówi o tym Roman Giertych – zwracał uwagę we wtorkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam Dariusz Lasocki, radca prawny, były członek Państwowej Komisji Wyborczej. Tematem programu były wtorkowe obrady Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego ws. ważności wyborów.

Red. R. Tekieli: Nad Wisłą kwestionuje się demokratyczny wybór narodu. „Lepsi” chyba na poważnie chcą spróbować odebrać „bidokom” prezydenta

Nad Wisłą kwestionuje się demokratyczny wybór narodu. „Lepsi” chyba na poważnie chcą spróbować odebrać „bidokom” prezydenta. W razie nieuznania wyboru Karola Nawrockiego na prezydenta Polski lub szybkiego pozbawienia go tego urzędu, ferajna Tuska z Giertychem, pełniącym dziś obowiązki Palikota, obali ostatnią kluczową dla ustroju państwa instytucję –wybór władzy wykonawczej i ustawodawczej w głosowaniu powszechnym. Czym innym jest propagandowe zakwestionowanie autorytetu instytucji prezydenta (to już nastąpiło za pierwszego Palikota), a czym innym zamach stanu. Decyzja nie została chyba jeszcze podjęta, ale czy samo postawienie takiej alternatywy nie czyni już rządzących zdrajcami stanu? – zwracał uwagę w swoim niedzielnym felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja red. Robert Tekieli, pisarz i publicysta.

Roman Giertych nie może się pogodzić z porażką. Za wszelką cenę szuka kolejnych osób, które rzekomo fałszowały wybory

Grupa sędziów w Sądzie Najwyższym piszę, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej nie może stwierdzić ważności wyborów. Ich zdaniem nie jest sądem. Jednocześnie Roman Giertych szuka kolejnych osób, które rzekomo fałszowały wybory. Teraz twierdzi, że to dwaj wulgarni mężczyźni znani z internetu. 

Pos. Z. Bogucki: Roman Giertych staje się nieudolnym „koniem trojańskim” polskiej demokracji. On by chciał ją rozsadzić od wewnątrz, ale mu się to nie udaje

Roman Giertych poszedł już tak daleko w tych teoriach spiskowych, w atakowaniu prezydenta, Prawa i Sprawiedliwości, że zupełnie się pogubił. On staje się swego rodzaju takim nieudolnym „koniem trojańskim” polskiej demokracji, bo on by chciał ją rozsadzić od wewnątrz, ale mu się to nie udaje, bo jest coraz bardziej absurdalny, coraz bardziej groteskowy w tych swoich teoriach i podważaniu wyniku wyborów – powiedział Zbigniew Bogucki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w czwartkowej audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.