Prof. M. Ryba: W. Żurek na początku zrobił parę ruchów, a w tej chwili ma sporą część sędziów przeciwko sobie. Co może zrobić Tusk, by igrzyska stały się jeszcze brutalniejsze? Chyba tylko postawić mec. Giertycha albo prok. Wrzosek na czele resortu sprawiedliwości

Koalicja rządząca skupia się na rozliczaniu poprzedników, a nie na rządzeniu. Widać to chociażby po działaniach podejmowanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Prof. Mieczysław Ryba, politolog, wskazał w TV Trwam, że premier Donald Tusk może powołać posła Romana Giertycha lub prokurator Ewę Wrzosek na stanowisko ministra sprawiedliwości.

Szef rządu w orędziu noworocznym zapowiadał „dociśnięcie śruby” przestępcom, a obecne władze koncentrują swoje działania głównie na próbach rozliczania poprzedników.

Zmiana na stanowisku ministra sprawiedliwości miała przyspieszyć ten proces. W połowie ubiegłego roku Donald Tusk wymienił Adama Bodnara na Waldemara Żurka.

Prof. Mieczysław Ryba w programie „Polski Punkt Widzenia” na antenie TV Trwam, przypomniał, że Adam Bodnar został odwołany m.in. z powodu zarzutów o nieudolność. Politolog ocenił jednak, iż Adam Bodnar był jednak sprawniejszy od swojego następcy.

– Na początku zrobił parę ruchów, a w tej chwili ma sporą część sędziów przeciwko sobie. W orzeczeniu sądowym związanym z byłym wiceministrem Romanowskim jest uzasadnienie, w którym mówi się o kryptodyktaturze, a więc kładzie ono Żurka na łopatki. Z kolei wniosek o aresztowanie Z. Ziobry to była kompletna katastrofa, tak samo jak jest nią sprawa z Funduszem Sprawiedliwości. Co może zatem zrobić Tusk, żeby igrzyska stały się jeszcze brutalniejsze? Chyba postawić Romana Giertycha na czele resortu sprawiedliwości. No może jeszcze prokurator Wrzosek, czyli kogoś, kto jest skrajnie walczący i brutalny – powiedział prof. Mieczysław Ryba.

Wykładowca akademicki dodał, że z punktu widzenia państwa taka sytuacja byłaby niezwykle destrukcyjna.

Donald Tusk – zdaniem prof. Mieczysława Ryby – nie potrafi prowadzić polityki w inny sposób, wiedząc, że kampania nienawiści mobilizuje liberalno-lewicowy elektorat.

W grudniu minęły dwa lata od przejęcia władzy przez koalicję Koalicji Obywatelskiej, PSL, Polski 2050 oraz Lewicy.

RIRM/radiomaryja.pl

drukuj