Roman Giertych z poważnymi zarzutami w sprawie frankowiczów. Premier Donald Tusk odcina się od mecenasa jego rodziny
Donald Tusk odciął się od swojego adwokata i posła Romana Giertycha. Nie chciał komentować zarzutów, jakie pojawiły się w mediach. Chodzi o sabotowanie przez polityka Koalicji Obywatelskiej procesów frankowiczów. Mecenasi reprezentujący klientów Getin Banku zapowiedzieli skargę na Romana Giertycha do Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie.
Kancelaria Romana Giertycha inkasowała miliony złotych za przeciąganie procesów frankowiczów występujących przeciwko Getin Nobel Bankowi. Proceder ten opisał portal Wirtualna Polska. O wątpliwe etycznie działanie mecenasa i posła Koalicji Obywatelskiej, Romana Giertycha, pytany był premier Donald Tusk.
– Niech on się sam tłumaczy ze swoich zawodowych dokonań czy różnych tych okoliczności. To mnie nie interesuje – powiedział premier Donald Tusk.
D. Tusk o doniesieniach na temat R. Giertycha: Mam poważne rzeczy na głowie. To mnie nie interesuje https://t.co/pyMmLhmwqe
— Radio Maryja (@RadioMaryja) March 20, 2026
Szefa polskiego rządu jeszcze niedawno interesowała działalność adwokacka Romana Giertycha, bo to właśnie on był mecenasem rodziny Tusków. Był pełnomocnikiem Michała Tuska na przesłuchaniu przed sejmową komisją śledczą wyjaśniającą aferę Amber Gold.
To znamienne, że premier podjął próbę dystansowania się od swego kolegi, który jest adwokatem rodziny i ważnym politykiem Koalicji Obywatelskiej – zauważył poseł Marcin Warchoł z Prawa i Sprawiedliwości.
– Nie chce brać odpowiedzialności za to. Widzi, że ta sprawa śmierdzi i pozostawia ją samemu Romanowi Giertychowi a tutaj nie ma słowa usprawiedliwienia – wskazał poseł Marcin Warchoł.
Od Romana Giertycha odcinają się pozostali koalicjanci z ugrupowań rządzących. „Najlepiej, jak Roman Giertych będzie się sam tłumaczył” – powiedział poseł Andrzej Szejna z Lewicy.
– Trzeba rozdzielić działalność zawodową, czyli adwokata, profesjonalnego pełnomocnika, od działalności politycznej – mówił poseł Andrzej Szejna.
WAŻNE
8,7 mln zł – tyle dostał Roman Giertych i jego kancelaria od Getin Noble Banku Leszka Czarneckiego za procesy przeciwko frankowiczom.
Umowa zawierała premię za BRAK wyroków na korzyść kredytobiorców.
W tym samym czasie człowiek Giertycha przez 4 lata blokował… pic.twitter.com/6WKOpgBaXh— Szymon Jadczak (@SzJadczak) March 19, 2026
Roman Giertych reprezentował Getin Nobel Bank należący do Leszka Czarneckiego w sporach w frankowiczami. Zaproponował swemu mocodawcy maksymalne przeciąganie procesów przed sądami. W obstrukcji procesowej pomógł mu współpracownik Sebastian J., ps. „Foka”. W 2016 roku Sebastian J., mając kredyt we frankach, niespodziewanie przystąpił do pozwu zbiorowego przeciw Getin Nobel Bankowi, po stronie frankowiczów. Współpracownik Giertycha od samego początku opóźniał proces. Składał liczne wnioski, w tym o wyłączenie sędziego czy zwolnienie z kosztów. W 2021 roku bez wyjaśnień „Foka” wycofał się z procesu.
– W sposób zupełnie amoralny, cyniczny te procesy były przedłużane po to, żeby zarobić grube pieniądze. To 8 mln zł – wskazał poseł Marcin Warchoł.
Na przedłużaniu procesu – jak podała Wirtualna Polska – bank Leszka Czarneckiego mógł zaoszczędzić setki milionów złotych. W 2022 roku bank przeszedł przymusową restrukturyzację. Wielu frankowiczów nie odzyskało pieniędzy z tytułu nieuczciwych zapisów w umowach kredytowych. Cel właściciela banku został osiągnięty.
W relacjach adwokat-klient przyjęte jest, że za wygraną sprawę pobiera się gratyfikację, ale w przypadku Getin Noble Bank i mecenasa Giertycha porozumienie było inne – zauważył prawnik Piotr Gawlik.
– Za wygraną sprawę, a nie za szkodzenie drugiej stronie. To jest sprawa, którą powinny się zajmować organy ścigania – podkreślił Piotr Gawlik.
Roman Giertych krytykował pozew frankowiczów, twierdząc, że był niechlujnie napisany. Za te słowa pełnomocnicy frankowiczów w sporze z Getin Nobel Bank skierowali skargę na mecenasa do Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie. Takie wypowiedzi mają naruszać zasady etyki adwokackiej. Jeśli zarzuty stawiane przez media potwierdzą się w sądzie, to Romana Giertycha powinny czekać konsekwencje.
⛔️Kolejne kłopoty Romana Giertycha. Po naszym wczorajszym tekście będzie miał postępowanie w Okręgowej Radzie Adwokackiej w Warszawie.
🙏🙏🙏I tu gorąca prośba do @adwokatRosati – podobno zależy Panu na dobrej opinii adwokatów oraz na tym, żeby Polacy szanowali Waszą profesję. To…— Szymon Jadczak (@SzJadczak) March 20, 2026
– Po pierwsze, Roman Giertych powinien przeprosić. Po drugie, oddać mandat posła. Po trzecie, nigdy więcej nie pojawić się w życiu publicznym – podsumował Michał Nieznański z Konfederacji.
Miejsce na listach wyborczych Koalicji Obywatelskiej Roman Giertych zawdzięcza premierowi Donaldowi Tuskowi.
TV Trwam News



