
Kampania prezydencka przyspiesza, a poparcie dla Rafała Trzaskowskiego topnieje
Kampania prezydencka nabiera tempa. Rząd i wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej, Rafał Trzaskowski, mają jednak wspólny problem – topniejące sondaże.

Kampania prezydencka nabiera tempa. Rząd i wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej, Rafał Trzaskowski, mają jednak wspólny problem – topniejące sondaże.

Rafał Trzaskowski, jeszcze kilka dni temu „zielony” i „tęczowy”, dziś kreujący się na racjonalnego i konserwatywnego, zdaje się przegrywać w starciu z samym sobą – mówił w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam prof. Mieczysław Ryba, komentując topniejącą różnicę w sondażach prezydenckich pomiędzy kandydatem Koalicji Obywatelskiej a kandydatem obywatelskim, Karolem Nawrockim.

Rafał Trzaskowski chce być „prezydentem zdrowego rozsądku”. Polityk obiecuje wspierać polski kapitał, duże inwestycje czy ograniczać politykę klimatyczną. Problem w tym, że takie deklaracje zaczął składać dopiero na chwilę przed rozpoczęciem kampanii. Wcześniej o „zdrowym rozsądku” nie było mowy.

W poniedziałek Państwowa Komisja Wyborcza zarejestrowała komitety wyborcze kandydata KO na prezydenta Rafała Trzaskowskiego oraz europosła Grzegorza Brauna. Do PKW trafiło też zawiadomienie o utworzeniu komitetu wyborczego Wiesława Lewickiego.

Coraz częściej pojawiają się opinie, że kampania Rafała Trzaskowskiego przerodziła się w groteskę. Kandydat Koalicji Obywatelskiej wyraźnie usiłuje udawać kogoś, kim nie jest.

Chodziło o promocję pana Rafała Trzaskowskiego, żeby pokazać, że jest w stanie „wydialogować” pewne rzeczy, że jest elastyczny, że nie do końca jest taki antykatolicki. To jest czysta iluzja, to jest demagogia, to jest niepełny obraz, czyli jakaś półprawda, a więc – jak to mówił Volkoff – to jest manipulacja jawna. Pan Trzaskowski promuje agendę LGBT, uposaża finansowo te instytucje, bywa na „paradach równości”. Jest więc jasno pokazane, w jakim kierunku – również wizualnie – rzeczywistość edukacji ma zmierzać – mówił w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej, komentując konsultacje między minister edukacji a premierem Donaldem Tuskiem i Rafałem Trzaskowskim, wskutek których zdecydowano o uczynieniu edukacji zdrowotnej przedmiotem nieobowiązkowym.

Rafał Trzaskowski w tej kampanii, co już widać, przebiera się w szaty człowieka, którym nie jest. Nagle zapałał miłością do muzyki disco polo, mówi, że jest patriotą gospodarczym, a w Warszawie sadzi niemieckie drzewa (…). Patriotyzm Rafał Trzaskowski może w sobie ma, ale na pewno nie polski. Prędzej go szukać, jeśli chodzi o sympatię do Niemiec, a nie do naszego kraju – mówił Sebastian Kaleta, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Rafał Trzaskowski kreuje się na patriotę gospodarczego, staje w obronie rolników i podkreśla rolę samorządu. Chce też odbierać pomoc socjalną Ukraińcom. Opozycja nie wierzy w nowy wizerunek gospodarza Warszawy i zwraca uwagę na afery w stolicy, od których Rafał Trzaskowski się dystansuje.

Stołeczny ratusz sprowadza z Niemiec drzewa do obsadzenia placu Centralnego – alarmują politycy Prawa i Sprawiedliwości. Niektóre z nich kosztują ponad 20 tys. złotych. W sumie do stolicy Polski ma trafić od naszego zachodniego sąsiada ponad sto roślin. To m.in. buki, modrzewie, jesiony czy klony ze szkółki w Brandenburgii.

Blisko dwadzieścia siedem milionów złotych zarobi spółka powiązana z Rosją na dostawach gazu do Miejskich Zakładów Autobusowych w Warszawie. Dwuletnia umowa została zawarta bez przetargu.

Rafał Trzaskowski unika odpowiedzi na pytania dotyczące współpracy warszawskiej spółki autobusowej ze spółką powiązaną z rosyjskim kapitałem. Włodarz stolicy nie pojawił się na posiedzeniu rady miasta, na którym opozycja domagała się szczegółowych wyjaśnień.

Poseł PiS, Paweł Jabłoński, wskazał, że prezydent Ukrainy postanowił jednoznacznie zaangażować się w polskie wybory i to po stronie konkretnego kandydata. W środę Wołodymyr Zełenski spotkał się z Rafałem Trzaskowskim, prezydentem Warszawy będącym kandydatem KO na urząd prezydenta RP, i zaatakował obywatelskiego kandydata na prezydenta, dr. Karola Nawrockiego.
