fot. PAP/Marcin Bielecki

Nowy, „zdroworozsądkowy” wizerunek Rafała Trzaskowskiego na czas kampanii wyborczej

Rafał Trzaskowski chce być „prezydentem zdrowego rozsądku”. Polityk obiecuje wspierać polski kapitał, duże inwestycje czy ograniczać politykę klimatyczną. Problem w tym, że takie deklaracje zaczął składać dopiero na chwilę przed rozpoczęciem kampanii. Wcześniej o „zdrowym rozsądku” nie było mowy.

– Rozpoczniemy całkowitą odbudowę Ameryki i rewolucję zdrowego rozsądku – to zdanie Donald Trump powtarzał wielokrotnie w czasie kampanii prezydenckiej i już po zaprzysiężeniu.

Hasło „zdrowy rozsądek” jest także często powtarzane na kampanijnym szlaku kandydata Platformy Obywatelskiej na prezydenta, Rafała Trzaskowskiego.

– To dzisiaj definiuje tych, którzy naprawdę chcą dobra Polski – zdrowy rozsądek, Drodzy Państwo. To jest po prostu, Drodzy Państwo, zdrowy rozsądek. W ten sposób musimy postępować – mówił polityk.

Według Rafała Trzaskowskiego to, co jest zgodne ze zdrowym rozsądkiem, to wspieranie dużych inwestycji, takich jak CPK czy rozbudowa portu w Elblągu, stawianie na polskie przedsiębiorstwa, ograniczanie unijnej  polityki klimatycznej  i szukanie drogi środka.

– Nie dajcie sobie wmówić, że chcemy prezydenta, który jest radykalny – podkreślał wiceprzewodniczący PO.

Problem w tym, że do kampanii prezydenckiej hasła odwołującego się do „zdrowego rozsądku” w ustach Rafała Trzaskowskiego nie było. Było za to mocne poparcie dla polityki klimatycznej. Nie było też jasnego wsparcia dla polskich firm, tylko kupowanie dla stolicy tramwajów, autobusów i drzewek za granicą. Za to o CPK prezydent Warszawy mówił tak:

– Uważam, że to jest gigantomania przy tym, że będziemy mieć w ciągu dwóch lat lotnisko w Berlinie – powiedział włodarz stolicy.

Wyborcy Rafała Trzaskowskiego mogą się pogubić – zauważył Tomasz Synowiec, politolog z Klubu Jagiellońskiego.

– Tak naprawdę głównym problemem z wiarygodnością „zdrowego rozsądku” będzie nie to, jakie poglądy prezentował do tej pory, bo jego wyborcy uznawali je za racjonalne, ale to, że tak drastycznie zmienia swoje poglądy, ponieważ powstaje kontrast i pytanie, które z jego poglądów prezentowały zdrowy rozsądek, a które nie – zwrócił uwagę ekspert.

Politycy Platformy Obywatelskiej – m.in. poseł Monika Rosa – nie widzą problemu z nowym „zdroworozsądkowym” wizerunkiem Rafała Trzaskowskiego.

– Rafał Trzaskowski po prostu jest zdroworozsądkowym politykiem i wspólnie z rządem po wyborach będzie taką zdroworozsądkową politykę prowadził – uważa parlamentarzystka Koalicji Obywatelskiej.

Poseł Jacek Sasin z Prawa i Sprawiedliwości jest zdania, że Rafał Trzaskowski nie przekona wyborców do swojego nowego wizerunku.

– To jest człowiek z kręgu ideologii gender, LGBT, ideologii Zielonego Ładu. To są cechy charakterystyczne Rafała Trzaskowskiego, a nie przywiązanie do polskiej tradycji, do polskich firm czy do wielkich inwestycji prorozwojowych, które realizował rząd Prawa i Sprawiedliwości – podkreślił polityk opozycji.

Prof. Mieczysław Ryba zwrócił uwagę, że ostatnie lata – zwłaszcza rządy prawicy – przyzwyczaiły Polaków do polityki zdrowego rozsądku i pobudziły ambicje do dużych inwestycji, których przez lata brakowało. To wynika z badań, więc Rafał Trzaskowski mówi to, czego Polacy chcą słuchać – dodał komentator polityczny.

– Przede wszystkim ludzie chcą spokoju, też spokoju w sferze ekonomicznej,  w związku z czym powrót zdrowego rozsądku w wielu dziedzinach życia jest potrzebą chwili – zaznaczył ekspert.

Do pierwszej tury wyborów prezydenckich zostało 114 dni.

TV Trwam News

drukuj