Wpisy

Pijany Ukrainiec z sądowym zakazem prowadzenia pojazdów przewoził autem sześciu pijanych Ukraińców – jedna Ukrainka jechała w bagażniku – i spowodował wypadek

Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego wrocławskiej komendy zostali do wypadku drogowego, do którego doszło w miejscowości Siechnice. Z ustaleń policjantów wynika, że kierujący samochodem osobowym marki Audi A4 zjechał z jezdni na pobocze, gdzie uderzył w znak drogowy, a następnie w drzewo. W pojeździe łącznie znajdowało się 7 osób, w tym jedna kobieta przewożona w bagażniku – dla niej ta podróż zakończyła się złamanym kręgosłupem.

Dr M. Siekierka dla „Naszego Dziennika”: Negowanie zbrodni ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej jest obecne w ukraińskiej narracji od wielu lat. Trzeba uczciwie przyznać, że Polska przez lata popełniała błąd, ignorując ten problem

Negowanie zbrodni ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej jest obecne w ukraińskiej narracji od wielu lat. Uważam, że stało się to niestety pewnym elementem polityki historycznej. Świadczą o tym określenia takie jak „wojna polsko-ukraińska”, „druga wojna polsko-ukraińska” czy „konflikt polsko-ukraiński” (…). Trzeba też uczciwie przyznać, że Polska przez lata popełniała błąd, ignorując ten problem. Jako państwo przymykaliśmy oko na rozwój kultu OUN i UPA na Ukrainie, nie było wystarczająco stanowczych reakcji na to, że pewne środowiska próbują nadawać tym organizacjom status symboli narodowych. To było zaniechanie ze strony władz – powiedział dr Michał Siekierka, wiceprezes Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów, w rozmowie red. Rafałem Stefaniukiem z „Naszego Dziennika”.

W całej Polsce odbyły się uroczystości upamiętniające ofiary bestialskich mordów, których Ukraińcy dopuścili się na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej

W całym kraju Polacy oddawali hołd ofiarom bestialskich mordów na Wołyniu, mordów dokonanych przez ukraińskich nacjonalistów. Uroczystości patriotyczne z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego odbyły się w Radrużu na Podkarpaciu, gdzie z rodzinami ofiar i mieszkańcami powiatu lubaczowskiego oddał hołd Polakom pomordowanym przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II RP.

Zaogniają się relacje Polaków z Ukraińcami. W Poznaniu dwóch mężczyzn próbowało skontrolować ukraińską firmę legalizującą pobyt cudzoziemców w Polsce. Na Ukrainie nieznani sprawcy dzwonią do Polaków z groźbami powtórki Rzezi Wołyńskiej

Chcieli wejść do biura i dokonać kontroli. Pytali o Stepana Banderę i motywy działalności. Policja zatrzymała dwóch mężczyzn, którzy w Poznaniu próbowali dostać się do firmy prowadzonej przez obywatelkę Ukrainy. „Nie ma zgody na bezkarne nękanie” – mówią politycy koalicji rządowej i o sytuację obarczają prawicę. Jednak na Ukrainie też dochodzi do nękania Polaków, a reakcji tamtejszych władz – brak.