Wielka Brytania: były premier K. Starmer zapowiedział odejście z parlamentu
Były brytyjski premier Keir Starmer zapowiedział we wtorek rezygnację ze stanowiska posła. W mediach społecznościowych zapowiedział, że chce się teraz skupiać na kwestiach międzynarodowych oraz walce z przemocą wobec kobiet.
„Przez całe lato miałem czas na refleksję na temat mojej przyszłości. Zdecydowałem, że to właściwy moment, by zrezygnować z bycia posłem okręgu Holborn and St Pancras i przekazać pałeczkę następcy” – stwierdził Starmer w oświadczeniu.
Okręg ten polityk reprezentował przez 11 lat.
„Zawsze będę bardzo dumny z reprezentowania miejsca, które Vic (Victoria, żona Starmera – przyp. PAP) i dzieci nazywamy domem” – zadeklarował Starmer.
Były premier zapowiedział, że chce się teraz skupić na sprawach międzynarodowych: obronności, bezpieczeństwie, handlu i „technologii w dynamicznie zmieniającym się świecie”. Podkreślił, że priorytetem będzie dla niego także zwalczanie przemocy wobec kobiet i dziewcząt.
Keir Starmer zapewnił, że jego następca, Andy Burnham, ma jego pełne poparcie.
Jeszcze w lipcu w rozmowie z BBC Keir Starmer zapewniał, że pozostanie posłem przynajmniej do następnych wyborów parlamentarnych.
Decyzja oznacza, że w okręgu zostaną zorganizowane wybory uzupełniające. Data nie jest jeszcze znana. Holborn and St Pancras to twierdza lewicy, tzw. „okręg bezpieczny”. Od jego powstania w 1983 roku zawsze triumfowali tu laburzyści, choć w 2024 roku Keir Starmer zanotował wynik o ok. 17 punktów proc. niższy niż w 2019 roku tracąc głosy na rzecz Zielonych oraz Andrew Feinsteina, kandydata niezależnego, plasującego się na lewo od Starmera.
Keir Starmer został przywódcą Partii Pracy w kwietniu 2020 roku. Cztery lata później poprowadził ugrupowanie do zdecydowanego zwycięstwa wyborczego – pierwszego od 2005 roku. Słabe rezultaty w wyborach lokalnych oraz wyborach do parlamentów Szkocji i Walii, a także zmniejszające się poparcie sondażowe wywołały bunt w Partii Pracy. Pod presją posłów Starmer podał się do dymisji. 20 lipca na stanowisku premiera zastąpił go Andy Burnham.
PAP



