Wpisy

Mec. D. Lasocki: Działania i zaniechania pana mec. Ryszarda Kalisza nie dają się pogodzić z pełnioną przez niego funkcją członka Państwowej Komisji Wyborczej

Działania i zaniechania pana mecenasa Ryszarda Kalisza – adwokata, byłego ministra sprawiedliwości, byłego szefa kancelarii prezydenta Kwaśniewskiego, wieloletniego posła – nie dają się, obiektywnie rzecz biorąc, pogodzić z pełnioną przez niego funkcją członka Państwowej Komisji Wyborczej. Pan mecenas Ryszard Kalisz jest powołany do tego, żeby dbać o procedurę wyborczą, a nie żeby ją podważać – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja mec. Dariusz Lasocki, radca prawny, były członek Państwowej Komisji Wyborczej.

Red. R. Tekieli: Nad Wisłą kwestionuje się demokratyczny wybór narodu. „Lepsi” chyba na poważnie chcą spróbować odebrać „bidokom” prezydenta

Nad Wisłą kwestionuje się demokratyczny wybór narodu. „Lepsi” chyba na poważnie chcą spróbować odebrać „bidokom” prezydenta. W razie nieuznania wyboru Karola Nawrockiego na prezydenta Polski lub szybkiego pozbawienia go tego urzędu, ferajna Tuska z Giertychem, pełniącym dziś obowiązki Palikota, obali ostatnią kluczową dla ustroju państwa instytucję –wybór władzy wykonawczej i ustawodawczej w głosowaniu powszechnym. Czym innym jest propagandowe zakwestionowanie autorytetu instytucji prezydenta (to już nastąpiło za pierwszego Palikota), a czym innym zamach stanu. Decyzja nie została chyba jeszcze podjęta, ale czy samo postawienie takiej alternatywy nie czyni już rządzących zdrajcami stanu? – zwracał uwagę w swoim niedzielnym felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja red. Robert Tekieli, pisarz i publicysta.

Nie ustają próby podważenia wyniku wyborów

Prokurator Generalny, Adam Bodnar, zawnioskował o wyłączenie wszystkich sędziów orzekających w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej. Chce, by ważność wyborów rozstrzygnęła Izba Pracy. Powołał też specjalny zespół, który ma koordynować postępowania w sprawie nieprawidłowości podczas głosowania.

Pos. Z. Bogucki: Roman Giertych staje się nieudolnym „koniem trojańskim” polskiej demokracji. On by chciał ją rozsadzić od wewnątrz, ale mu się to nie udaje

Roman Giertych poszedł już tak daleko w tych teoriach spiskowych, w atakowaniu prezydenta, Prawa i Sprawiedliwości, że zupełnie się pogubił. On staje się swego rodzaju takim nieudolnym „koniem trojańskim” polskiej demokracji, bo on by chciał ją rozsadzić od wewnątrz, ale mu się to nie udaje, bo jest coraz bardziej absurdalny, coraz bardziej groteskowy w tych swoich teoriach i podważaniu wyniku wyborów – powiedział Zbigniew Bogucki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w czwartkowej audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

A. Maciejewski: Podstawowym celem Romana Giertycha jest dzisiaj złamać wiarygodność nowego prezydenta

Pan prezydent elekt jeszcze nie rządzi, a już słychać w mediach liberalno-lewicowych, że jest winny tego, co się będzie działo po 6 sierpnia. On już jest winny tego, co się będzie działo w relacjach z Unią Europejską, on już jest dzisiaj winny tego, co się będzie działo z Komisją Europejską, tego, że zapowiadane są nowe sankcje – powiedział Andrzej Maciejewski, politolog, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

A. Przybylska: Usiłowano „kopać po kostkach” środowisko Radia Maryja, że zachęcało ludzi, aby brali udział w komisjach wyborczych. Tymczasem to jest aspekt obywatelski

Wiemy doskonale, że demokracja daje dostęp różnym osobom z różnych ugrupowań, też skrajnie lewicowych, do komisji wyborczych. Także to nie jest tak, że tylko katolicy w skali Polski mobilizują się do tych działań. Komisje są mieszane – powiedziała Agnieszka Przybylska, analityk wyników wyborów z Ruchu Kontroli Wyborów, w  audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

„Koalicja 13 grudnia” kreśli scenariusz nieobjęcia urzędu przez prezydenta elekta Karola Nawrockiego

Politycy obozu rządzącego, a także związani z nim prawnicy i media, próbują rozchwiać społeczne emocje wokół wyniku wyborów. Najpierw mnożyli zarzuty o wyborcze fałszerstwa. Teraz podważają autorytet Izby Kontroli Sądu Najwyższego, a nawet kreślą scenariusz nieobjęcia urzędu przez prezydenta elekta.