Wpisy

Z. Bogucki: Komisję śledczą do sprawy tzw. afery wizowej można podsumować trzema słowami zaczynającymi się od litery „k”: kłamstwo, kabaret, kompromitacja

Komisję (do sprawy afery wizowej – przyp. red.) można podsumować trzema słowami zaczynającymi się od litery „k”: kłamstwo, kabaret, kompromitacja. Dlaczego tak mówię? (…) Platforma Obywatelska uznała, iż kłamstwem wizowym będą przekonywać Polaków, że Prawo i Sprawiedliwość miało wpuszczać do Polski setki tysięcy nielegalnych migrantów (…). Prokuratura prowadząca śledztwo, które zaczęło się w czasie rządów Zjednoczonej Prawicy (…), prowadzi je do dzisiaj. W tym śledztwie zarzutami objętych jest około 350-360 wiz, które miały być wydane nielegalnie. Tymczasem w ramach kłamstwa wizowego, które miało miejsce w trakcie kampanii wyborczej, nie było mowy o 350-360 wizach, tylko była mowa o 300-350 tysiącach wiz – mówił Zbigniew Bogucki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Komisja śledcza ds. wiz przesłuchała Daniela Obajtka

Przed komisją śledczą ds. wiz zeznawał były prezes Orlenu, Daniel Obajtek. Polityk alarmował, że prawdziwym zagrożeniem jest dziś zobowiązanie rządu, by zapewnić dostawy do niemieckiej rafinerii Schwedt. Poseł do Parlamentu Europejskiego ostrzegał, iż trafia tam ropa z Rosji, a udziałowcem jest rosyjski Rosnieft.

Mateusz Morawiecki zeznawał przed komisją ds. tzw. afery wizowej

Były premier, Mateusz Morawiecki, stanął przed sejmową komisją śledczą ds. tzw. afery wizowej. Podczas wystąpienia wiceprezes PiS określił ją wielki kłamstwem wyborczym i próbą przykrycia zgody koalicji rządzącej na pakt migracyjny. Komisja w założeniu ma badać nadużycia i zaniechania w zakresie legalizacji pobytu cudzoziemców w Polsce od 12 listopada 2019 r. do 20 listopada 2023 roku.

Komisja śledcza ds. afery wizowej przesłuchała J. Emilewicz

W Sejmie odbyło się posiedzenie komisji śledczej ds. afery wizowej. Zeznania złożyła była wicepremier i była minister rozwoju i technologii, Jadwiga Emilewicz. Pytania dotyczyły m.in. programu „Poland. Business Harbour”, który początkowo miał służyć ściąganiu informatyków z Białorusi i zaspokajaniu potrzeb polskiego rynku IT.