
Raport końcowy komisji śledczej do tzw. afery wizowej
We czwartek minie rok odkąd pracę rozpoczęła komisja śledcza do tzw. afery wizowej. W środę w Sejmie został zaprezentowany raport końcowy z jej działań.

We czwartek minie rok odkąd pracę rozpoczęła komisja śledcza do tzw. afery wizowej. W środę w Sejmie został zaprezentowany raport końcowy z jej działań.

Komisję (do sprawy afery wizowej – przyp. red.) można podsumować trzema słowami zaczynającymi się od litery „k”: kłamstwo, kabaret, kompromitacja. Dlaczego tak mówię? (…) Platforma Obywatelska uznała, iż kłamstwem wizowym będą przekonywać Polaków, że Prawo i Sprawiedliwość miało wpuszczać do Polski setki tysięcy nielegalnych migrantów (…). Prokuratura prowadząca śledztwo, które zaczęło się w czasie rządów Zjednoczonej Prawicy (…), prowadzi je do dzisiaj. W tym śledztwie zarzutami objętych jest około 350-360 wiz, które miały być wydane nielegalnie. Tymczasem w ramach kłamstwa wizowego, które miało miejsce w trakcie kampanii wyborczej, nie było mowy o 350-360 wizach, tylko była mowa o 300-350 tysiącach wiz – mówił Zbigniew Bogucki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Sejmowa komisja śledcza do spraw tzw. afery wizowej przesłuchała byłego szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, płk. Krzysztofa Wacławka. Pytano go o program „Poland. Business Harbour”, oferujący uproszczoną procedurę wizową. Przed komisją zeznaje również były szef Agencji Wywiadu, Piotr Krawczyk.

Przed komisją śledczą ds. wiz zeznawał były prezes Orlenu, Daniel Obajtek. Polityk alarmował, że prawdziwym zagrożeniem jest dziś zobowiązanie rządu, by zapewnić dostawy do niemieckiej rafinerii Schwedt. Poseł do Parlamentu Europejskiego ostrzegał, iż trafia tam ropa z Rosji, a udziałowcem jest rosyjski Rosnieft.

Sejmowa komisja śledcza do spraw tzw. afery wizowej zakończyła etap przesłuchiwania świadków. Jako ostatni zeznawał prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński.

Na posiedzeniu zamkniętym komisji śledczej mogę powiedzieć, jak „przez przypadek” doszło do wykrycia korupcji przy wydawaniu wiz – powiedział prezes PiS, Jarosław Kaczyński. Wyjaśnił, że w trakcie jawnego posiedzenia nie może o tym mówić ze względu na osobę, związaną z kimś, kogo zna.

Prezes PiS, Jarosław Kaczyński, i były prezes Orlenu, Daniel Obajtek, nie stawili się na przesłuchanie komisji śledczej zajmującej się nieprawidłowościami przy wydawaniu wiz. Obaj wnioskowali o przełożenie terminu na czas po wyborach.

Były szef MSZ, Zbigniew Rau, składa zeznania przed sejmową komisją śledczą ds. tzw. afery wizowej. Przesłuchanie rozpoczęło się o godz. 10.00. Następnie na niejawne posiedzenie komisji ma się dziś stawić były prezes Grupy Azoty, Tomasz Hinc.

Były premier, Mateusz Morawiecki, stanął przed sejmową komisją śledczą ds. tzw. afery wizowej. Podczas wystąpienia wiceprezes PiS określił ją wielki kłamstwem wyborczym i próbą przykrycia zgody koalicji rządzącej na pakt migracyjny. Komisja w założeniu ma badać nadużycia i zaniechania w zakresie legalizacji pobytu cudzoziemców w Polsce od 12 listopada 2019 r. do 20 listopada 2023 roku.

Sejmowa komisja śledcza ds. tzw. afery wizowej przesłucha dziś wiceprezesa PiS, Mateusza Morawieckiego. Komisja chce pytać byłego premiera o politykę migracyjną Polski.

Daniel Obajtek nie stawił się przed komisją śledczą do spraw tzw. afery wizowej. Stwierdził, że nie został skutecznie wezwany na posiedzenie. Posłowie koalicji rządzącej nie zgodzili się z tym i wystąpili do sądu o ukaranie b. prezesa Orlenu.

W Sejmie odbyło się posiedzenie komisji śledczej ds. afery wizowej. Zeznania złożyła była wicepremier i była minister rozwoju i technologii, Jadwiga Emilewicz. Pytania dotyczyły m.in. programu „Poland. Business Harbour”, który początkowo miał służyć ściąganiu informatyków z Białorusi i zaspokajaniu potrzeb polskiego rynku IT.
