fot. PAP/Paweł Supernak

Mateusz Morawiecki zeznawał przed komisją ds. tzw. afery wizowej

Były premier, Mateusz Morawiecki, stanął przed sejmową komisją śledczą ds. tzw. afery wizowej. Podczas wystąpienia wiceprezes PiS określił ją wielki kłamstwem wyborczym i próbą przykrycia zgody koalicji rządzącej na pakt migracyjny. Komisja w założeniu ma badać nadużycia i zaniechania w zakresie legalizacji pobytu cudzoziemców w Polsce od 12 listopada 2019 r. do 20 listopada 2023 roku.

Mateusz Morawiecki zwrócił uwagę, że politycy KO zachęcali do ściągania do kraju pracowników z zagranicy i ułatwiania im zdobycia wiz. Były premier przywołał wypowiedzi m.in. Izabeli Leszczyny, obecnej minister w rządzie Donalda Tuska.

Wnioskował ona o likwidowanie barier przy zatrudnianiu obcokrajowców. Podobnie pan poseł Maliszewski z rządzącej dzisiaj koalicji, poseł PSL, wnioskował o ściąganie ludzi z krajów takich jak: Nepal, Sri Lanka, Indie, Uzbekistan, Tajlandia, Laos, Kambodża, Malezja, a także z kilku krajów afrykańskich. Wymienił Nigerię i Zimbabwe i apelował o upraszczanie procedur wizowych w jak najszybszym tempie, czyli apelował do nas, wówczas rządzących, żebyśmy jak najwięcej obcokrajowców wpuścili do Polski. „Trzeba zwiększyć” – pisał w tym piśmie – „liczbę konsulatów i utworzyć nowe w niektórych krajach”. Przywołał tam Nepal i Sri Lankę – poinformował były premier.

Mateusz Morawiecki mówił też o zaangażowaniu w ten proces obecnego przewodniczącego komisji śledczej z KO, Michała Szczerby, i o spotkaniach, w jakich uczestniczył wówczas w KPRM. W planach komisji są jeszcze posiedzenia 4 i 5 czerwca. W tych dniach przesłuchani mają być wówczas były szef MSZ, Zbigniew Rau; były prezes Grupy Azoty, Tomasz Hinc; prezes PiS, Jarosław Kaczyński; były prezes Orlenu, Daniel Obajtek.

Wstępną wersję sprawozdania z prac komisji mamy poznać 10 czerwca.

RIRM

drukuj