
Komitety wyborcze mobilizują swoich wyborców
Na ostatniej prostej kampanii wyborczej dwie największe partie dzieli zaledwie kilka procent różnicy. Na kilka dni przed głosowaniem wszystkie komitety mobilizują swoich wyborców.

Na ostatniej prostej kampanii wyborczej dwie największe partie dzieli zaledwie kilka procent różnicy. Na kilka dni przed głosowaniem wszystkie komitety mobilizują swoich wyborców.

Jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia. To właśnie te wybory zdecydują, czy Polska pójdzie we właściwym kierunku, w tym kierunku, aby można było realizować marzenia Polaków – mówiła w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Marlena Maląg, minister rodziny i polityki społecznej.

Chcielibyśmy mieć opozycję, która jest normalną opozycją. Każdy się myli, może mieć różne zdanie. Warto dyskutować, bo to jest wielka wartość. Kiedy mamy jednak do czynienia tylko i wyłącznie z totalną krytyką czegokolwiek, to w pewnym stopniu można się uodpornić na tego typu argumenty. Najważniejsze jest to, że w normalnych sytuacjach normalna opozycja w pewnych kwestiach mówi jednym głosem z rządzącymi. Taka kwestia jak bezpieczeństwo absolutnie do nich należy – powiedział dr Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości, we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

W Warszawie odbędzie się dziś debata z udziałem sześciu ogólnopolskich komitetów wyborczych. Wydarzenie organizuje telewizja publiczna. Zjednoczoną Prawicę będzie reprezentował premier Mateusz Morawiecki, a Koalicję Obywatelską b. premier i szef PO, Donald Tusk. Do debaty staną też przedstawiciele Trzeciej Drogi, Nowej Lewicy, Konfederacji oraz Bezpartyjnych Samorządowców.

Premier Mateusz Morawiecki w najnowszym spocie apeluje o głosowanie na Prawo i Sprawiedliwość i odrzucenie chaosu – czym określa ewentualne rządy opozycji.

Sprawdza się reguła, że Platforma Obywatelska korzysta z zagranicy i z ulicy. My zrobiliśmy konwencję, na której pokazaliśmy, czego chcemy w Polsce, jakiej chcemy Polski, jakiej chcemy Polski nie tylko w tej kadencji, ale również długoterminowo, bo to jest batalia nie o tę kadencję. To nie tylko jest batalia (nie waham się użyć tego określenia), to jest wojna, a widać to w tym, bo nasi przeciwnicy wykorzystują wszelkie możliwe sposoby do walki, bardzo często posługując się kłamstwem, pomówieniami, agresją – zaznaczył Stanisław Karczewski, senator Prawa i Sprawiedliwości, w programie „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam.

W przypadku zwycięstwa Donald Tusk zamierza wycofać się ze wszystkich złożonych zapewnień pod hasłem rzekomo złego stanu budżetu – powiedział tygodnikowi „Sieci” premier Mateusz Morawiecki. Stan budżetu jest bardzo dobry. Każda złotówka jest pod obserwacją Komisji Europejskiej, agencji ratingowych, rynków finansowych – dodał.

Już w najbliższą niedzielę Polacy zdecydują o tym, kto będzie rządził przez kolejne cztery lata. Przed nami jednak jeszcze ostatnie dni kampanii wyborczej. W poniedziałek odbędzie się przedwyborcza debata.

Kampania wyborcza przybrała wymiary niezwykle emocjonalne. Widzimy, że politycy obrzucają się nawzajem błotem. Widzimy różnorakie konfrontacje, czasem dochodzi nawet do konfrontacji fizycznych. Domyślnie wiemy, że te wybory mają bardzo wysoką stawkę. Stawka nie dotyczy tylko kwestii, kto przejmie władzę. W rzeczywistości toczy się walka o przyszłość Polski, o jej miejsce w strukturze europejskiej – wyjaśnił prof. Mieczysław Ryba, politolog, wykładowca akademicki, w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna”.

W kampanii wyborczej jednym z dominujących tematów staje się suwerenność i przyszłość Polski w Europie. Podczas gdy Platforma Obywatelska oskarża Prawo i Sprawiedliwość o chęć wyprowadzenia nas z Unii Europejskiej, obóz rządzący podkreśla próby ingerowania Brukseli w kampanię w Polsce. Za niebezpieczny uznaje też dominujący dziś kurs na budowę superpaństwa kosztem kompetencji narodowych.

Różne partie, pozornie różne programy, ale cel jeden – odsunięcie Prawa i Sprawiedliwości od władzy. Platforma Obywatelska, Trzecia Droga i Lewica teoretycznie walczą o różnych wyborców. Wszystko jednak wskazuje na to, że jeśli uda im się przejąć władzę, to głównym programem, który będą realizować, będzie program Donalda Tuska.

Donald Tusk mówi o potrzebie zaprowadzenia w Polsce pewnego porządku, który mamy zawdzięczać związkom z kulturą Zachodu, a jak on to rozumie – z kulturą niemiecką; chcę Donaldowi Tuskowi jasno powiedzieć: „Nie będzie niemieckich porządków w Polsce” – podkreślił w poniedziałek szef MSZ, Zbigniew Rau.
