
GUS: inflacja w maju wyniosła 13 procent
Ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły w maju o 13 procent, licząc rok do roku. Tak wynika z szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego.

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły w maju o 13 procent, licząc rok do roku. Tak wynika z szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego.

W czwartym kwartale 2023 r. inflacja będzie już jednocyfrowa – ocenili w komentarzu do danych GUS analitycy PKO Banku Polskiego. Dodali, że niespodzianką w publikacji był tylko nieznaczny, zbliżony do sezonowego wzorca, wzrost cen żywności o 0,4 proc. miesiąc do miesiąca.

Europejski Bank Centralny zdecydował się na podwyżkę stóp procentowych. W tle decyzji toczy się dyskusja o kondycji światowego sektora bankowego.

Ceny niektórych produktów będą spadać, innych będą się stabilizować. Inflacja będzie więc hamować. Chodzi o to, żeby zatrzymać dynamikę wzrostu cen, aby nie była ona tak duża, jak obecnie. Aby zeszła do celu Narodowego Banku Polskiego (2,5 proc.), potrzeba jeszcze trochę czasu – powiedział Mariusz Kękuś, ekonomista, w piątkowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

Narodowy Bank Polski spodziewa się ponownego wzrostu płac realnych w drugiej połowie bieżącego roku. Prezes polskiego banku centralnego, prof. Adam Glapiński, mówił, że szybko przekroczony zostanie najwyższy do tej pory poziom z roku 2022. Oznajmił też, że w Polsce nie ma drożyzny.

Do końca roku inflacja spadnie do poziomu jednocyfrowego – przewiduje prezes NBP, prof. Adam Glapiński. W środę Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie, czyli 6,75 procent.

Inflacja w kwietniu wyniosła 14,7 proc. rok do roku – wynika z szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego. To spadek w ujęciu rocznym w porównaniu do marca, gdy inflacja wyniosła 16,1 proc. Z kolei w ujęciu miesięcznym wskaźnik wzrósł o 0,7 procent. Oznacza to, że ceny produktów i usług rosną wolniej.

Polska gospodarka utrzyma wzrost gospodarczy w tym roku, a inflacja będzie systematycznie każdego miesiąca spadać tak, by osiągnąć już w tym roku poziom jednocyfrowy – mówił we wtorek w Katowicach wiceminister finansów, Artur Soboń.

Inflacja zaczyna powoli wyhamowywać. Ponad dwuprocentowy spadek w porównaniu z lutym to dobra wiadomość. Wpływ ma na to przede wszystkim spadek cen surowców energetycznych na światowych rynkach.

Każdy kraj, każdy bank centralny wskazuje oczekiwany poziom inflacji, czyli tzw. cel inflacyjny. To nie jest tak, że inflacja nie jest obecna w gospodarkach. Ona jest związana z gospodarkami, ale poziom inflacji jest bardzo istotny i powinien być mniejszy, niż mamy w tej chwili, ale to nie jest tak, że inflacja spada zbyt wolno. W tej chwili mamy jeden problem podstawowy, tzn. mamy uporczywie wysoką inflację bazową, czyli inflację, którą liczy się po wyłączeniu cen żywności i energii (…). Zmniejszenie tempa wzrostu inflacji jest ważne i będzie ono następowało, bo już widać tendencje długoterminowe. Dobrze, że analitycy przestali wieszczyć nam wysoki poziom inflacji, bo najgorsza jest tzw. samospełniająca przepowiednia – wskazał Sławomir Horbaczewski, ekonomista, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Inflacja w marcu wyniosła 16,1 proc. rok do roku. To oznacza, że wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych wyhamował w porównaniu do lutego, kiedy to wyniósł 18,4 proc rok do roku.

Inflacja w marcu spadła do poziomu 16,2 proc. w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. W ujęciu miesięcznym ceny wzrosły o 1,1 procent.
